Jak podano w komunikacie, DORSZ poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego "uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości".
Alarm na polskim niebie
Dowództwo podkreśla, że działania "mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów". Sytuacja jest monitorowana, a "podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji".
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Zagrożenie dronami z Rosji. Polacy ocenili przygotowanie naszego krajuW związku z zagrożeniem ze strony Rosji i zmasowanymi atakami na Ukrainie, w szczególności na zachodzie, Polska niemalże codziennie podrywa myśliwce, a lotniska w Lublinie i Rzeszowie wstrzymują operacje.
17 września, w województwach lubelskim i podkarpackim ogłoszono alarm powietrzny w związku z dronem, który uderzył ok. 4 km od przejścia granicznego w Dorohusku. Syreny zawyły w Lublinie i Rzeszowie, a mieszkańcy otrzymali SMS-y z poleceniem szukania bezpiecznego miejsca. Kilka dni wcześniej, 13 września, doszło do ataku zaledwie 800 metrów od przejścia granicznego w Dorohusku, a drugi dron uderzył w lokomotywę pociągu relacji Kijów-Warszawa.
– Czekają nas wszystkich, nie tylko Ukrainę, ciężkie, trudne tygodnie i miesiące, więc warto pokazać w takiej chwili solidarność – przekazał w piątek Donald Tusk, rozpoczynając wizytę w Ukrainie.
oprac. Paulina Ciesielska Dziennikarka Wiadomości WP Dziennikarka Wiadomości WPPaulina Ciesielska Dziennikarka Wiadomości WPDziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.