- Zdecydowanie byli do "ukłucia" - tak Piotr Zieliński podsumował reprezentację Bośni i Hercegowiny po piątkowym meczu Ligi Narodów. Przyznał także otwarcie, że choć spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, to nasza drużyna narodowa jego zdaniem zasłużyła na zwycięstwo. Z ust pomocnika Interu padła także wymowna pochwała dotycząca jednego z zawodników. Reprezentację Polski po starciu z Bośnią i Hercegowiną pożegnały gwizdy . To chyba najlepiej obrazuje poziom widowiska na PGE Narodowym, ale i nastrojów, jakie panują wokół naszej kadry. Podopieczni Jana Urbana byli wprawdzie w stanie oddać kilka groźnych strzałów, ale były to tylko przebłyski na tle powolnej i do bólu przewidywalnej gry. Polska - Bośnia i Hercegowina.
Piotr Zieliński zabrał głos po meczu Piotr Zieliński przyznał jednak po meczu wprost, że to, co zaprezentowali nasi piłkarze, powinno zagwarantować nam trzy punkty. - Nie wyglądało to aż tak źle. W drugiej połowie zdominowaliśmy Bośniaków. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, zabrakło gola. Ale trudno. Jest remis. Teraz trzeba lecieć na Szwecję i wygrać mecz - stwierdził doświadczony pomocnik. - Mi gra w reprezentacji zawsze sprawia radość. Dzisiaj zabrakło na pewno skuteczności, bo było kilka świetnych, stuprocentowych sytuacji i jeżeli chce się wygrywać mecze, trzeba takie sytuacje wykorzystywać - dodał. A zapytany o Bośniaków, krótko i wprost podsumował ich grę, potwierdzając, że byli oni w zasięgu reprezentacji Polski. - Zdecydowanie byli do "ukłucia".
I myślę, że musimy takie mecze wygrywać. Ale taka jest piłka. Jak nie strzelasz goli, to nie ma zwycięstw - przyznał zawodnik Interu Mediolan. W drugiej połowie Piotrowi Zielińskiemu towarzyszył w środku pola debiutujący w narodowych barwach Wiktor Nowak, który swoim występem zdobył uznanie w oczach Jana Urbana i Roberta Lewandowskiego . Także "Zielu" wypowiedział po spotkaniu kilka ciepłych słów pod jego adresem. - Bardzo dobrze. Super, bardzo pozytywne wejście. Dał dużo energii, dużo siły, walki. Fajnie w kilku akcjach ciągnął grę do przodu - powiedział. Już w poniedziałek reprezentacja Polski rozegra kolejny mecz Ligi Narodów, mierząc się na wyjeździe ze Szwecją.
I trzeba przygotować się na to, że będzie to dla nas znacznie trudniejszy mecz niż piątkowy bój na Stadionie Narodowym. Z PGE Narodowego - Tomasz Brożek

