Najważniejsze informacje
- Rosja miała dwukrotnie "wycelować" w samolot prezydencki Wołodymyra Zełenskiego przebywający na terytorium Mołdawii.
- Zdaniem ukraińskiego przywódcy działania te mają na celu zastraszenie jego oraz zagranicznych liderów.
- 13 września rosyjski dron uderzył w lokomotywę na granicy polsko-ukraińskiej, gdy na pobliskiej stacji przebywał były szef CIA David Petraeus.
Wołodymyr Zełenski w rozmowie z CBS News odniósł się do niedawnych działań rosyjskich wojsk. Prezydent Ukrainy poinformował, że w ostatnich tygodniach Rosja dwukrotnie "wycelowała" w samolot, na którego pokładzie się znajdował.
DLA CIEBIE"Rosjanie już walczą z NATO." Parafianowicz o zagrożeniu dla Polski- Mój samolot prezydencki był w Mołdawii i dlatego zaatakowali Mołdawię. Kiedy wracaliśmy do domu, znowu przez Kiszyniów, zrobili to samo - zaznaczył ukraiński przywódca, nie precyzując, na czym dokładnie polegał wspomniany atak.
Zełenski wskazał, że te incydenty wpisują się w szerszą strategię Moskwy. Zwrócił przy tym uwagę na wydarzenia z 13 września, kiedy rosyjski bezzałogowiec uderzył w lokomotywę na granicy ukraińsko-polskiej.
Drony w przestrzeni powietrznej Mołdawii
9 września premier Norwegii Jonas Gahr Store ujawnił, że dron niemal zderzył się z maszyną, którą Wołodymyr Zełenski wraz z małżonką wylatywali z Mołdawii do Oslo.
W czasie startu prezydenckiego samolotu z Kiszyniowa mołdawskie władze faktycznie częściowo zamknęły przestrzeń powietrzną w związku z wlotem rosyjskiego bezzałogowca. Ministerstwo obrony Mołdawii przekazało wówczas, że najprawdopodobniej był to dron typu Shahed.
Maszyna opuściła następnie mołdawską przestrzeń powietrzną i wleciała nad Rumunię. W rejonie lotniska w Kiszyniowie nie informowano o żadnych zniszczeniach, choć później pojawiły się doniesienia o upadku w polu niezidentyfikowanego bezzałogowca.
oprac. Maciej Zubel Dziennikarz Wirtualnej Polski Dziennikarz Wirtualnej PolskiMaciej Zubel Dziennikarz Wirtualnej PolskiRedaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.