Atak na Moskwę z nocy z 19 na 20 września pokazał, jak bardzo rozrosła się ukraińska paleta środków dalekiego rażenia. Wołodymyr Zełenski, podsumowując operację, wymienił aż dziesięć różnych systemów użytych przeciwko celom w obwodzie moskiewskim. Ukraina - podobnie jak robi to Rosja - połączyła w jednym uderzeniu powolne drony z silnikami tłokowymi, szybsze konstrukcje odrzutowe, które Ukraińcy nazywają rakietodronami, oraz pociski manewrujące. Wynika to z chęci przeciążenia i prób zmylenia obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
Rosyjska rafineria w ogniu. Zełenski skomentował atak na Moskwę DLA CIEBIETrudno to zauważyć. Apple przeprojektował ekran iPhone'aSprawdzone środki
Największą część tej grupy stanowią bezzałogowce dalekiego zasięgu. Jednym z najważniejszych jest FP-1 firmy Fire Point. To stosunkowo prosty samolotowy dron z silnikiem tłokowym i śmigłem pchającym, startujący z naziemnej rampy. Początkowo Fire Point miał zasięg ok. 1600 km, ale