Reprezentacja Polski siatkarzy potwierdziła swoją dominację na starym kontynencie. Drużyna Nikoli Grbicia obroniła tytuł mistrzów Europy, pokonując w sobotnim finale 3:1 Francuzów. Na fetujących triumf Polaków czekała duża niespodzianka od organizatorów. Jakub Majchrzak, który na turnieju pozostał rezerwowym, znalazł się z kolegami na podium i również otrzymał złoty medal, pomimo tego, że formalnie nie może tytułować się mianem mistrza Europy. Polscy siatkarze przez całe mistrzostwa Europy niezmiennie prezentowali najwyższy światowy poziom. Faza grupowa okazała się dla podopiecznych Nikoli Grbicia "spacerkiem", zmąconym przez chwilę porażką 2:3 z Bułgarami na finiszu pierwszej fazy rozgrywek, która nie miała dla nas żadnych konsekwencji.
W fazie pucharowej biało-czerwoni kontynuowali fenomenalną passę, pokonując bez straty seta kolejno Łotyszy, Niemców oraz Słoweńców. W wielkim finale czyhali na nich Francuzi, aktualni mistrzowie olimpijscy. Kadra Grbicia zyskała tym samym wyborną okazję do tego, by zrewanżować się za porażkę w finale w Paryżu sprzed dwóch lat. FIVB ogłasza tuż po wielkim triumfie Polaków. Dominacja potwierdzona Zaskakujące zachowanie organizatorów na ceremonii medalowej. Został specjalnie wyróżniony Sztuka ta udała się. I to na dodatek z nawiązką, chociaż nie brakowało trudnych momentów. Szczególnie zacięty był pierwszy set, w którym Francuzi już świętowali triumf, lecz korekta decyzji sędziego zmieniła oblicze, a finalnie dała Polakom prowadzenie.
Prowadzenie, które po fenomenalnej drugiej partii tylko wzrosło. Francuzom nadzieję dawała jeszcze trzecia partia, zakończona ich zwycięstwem 25:20. "Biało-czerwoni" zareagowali jednak na trudny moment w najlepszy możliwy sposób. Czwarta partia przebiegła pod znakiem dominacji Polaków, którzy finalnie wygrali 3:1 i sięgnęli po drugi z rzędu tytuł mistrzów Europy. Ten triumf jest szczególny z jeszcze jednego względu. Polacy zostając najlepszą drużyną starego kontynentu są już pewni awansu na igrzyska olimpijskie, które za dwa lata odbędą się w Los Angeles. To daje kadrze Grbicia niebywały komfort pracy w dwóch następnych kampaniach. Polacy rozbili również bank na ceremonii medalowej, gdy wręczono indywidualne wyróżnienia.
Wilfredo Leon został uznany MVP całego turnieju. W najlepszej szóstce mistrzostw Europy prócz Leona na pozycji przyjmującego znaleźli się również dwaj środkowi Szymon Jakubiszak i Bartłomiej Lemański oraz libero Jakub Popiwczak. Chwilę później Polacy wyszli na najwyższy stopień podium. Organizatorzy w tym momencie zdecydowali się na fenomenalny gest w kierunku jednego z zawodników kadry Grbicia. Mowa o Jakubie Majchrzaku, który pojechał na turniej jako rezerwowy zawodnik, który mógłby zostać wcielony do składu na mistrzostwa. Tak się nie stało i Majchrzak jedynie z boku oklaskiwał kolegów.
Pomimo faktu, że 22-latek oficjalnie nie może zostać uznanym mistrzem Europy, to organizatorzy nie dość, że zaprosili go na podium, to również wręczyli środkowemu złoty medal. Jest to piękny gest doceniający pracę tego zawodnika, którzy przez całe zawody pozostawał w gotowości, by móc pomóc w potencjalnej awaryjnej sytuacji.

