W rozmowie z turecką stacją NTV Fidan zaznaczył, że priorytetem jest zapewnienie możliwości eksportu zboża z regionu. Jak dodał, podejmowane są inicjatywy mające na celu zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej w ogóle, jednak na obecnym etapie wypracowanie trwałego rozwiązania konfliktu jest trudne. Putin dąży do eskalacji wojny. Boją się tego nawet urzędnicy na Kremlu W tym samym wywiadzie minister oświadczył, że rząd turecki przeanalizuje potrzeby wojskowe Arabii Saudyjskiej w ramach trójstronnego porozumienia obronnego, które obejmuje również Pakistan, w związku z trwającymi atakami jemeńskich Huti. Nie tylko żołnierze.
Koreańczycy z Północy pracują dla Rosji — Widzimy, że dochodzi do bardzo poważnych ataków na integralność terytorialną i suwerenność Arabii Saudyjskiej. W naszym pakcie mamy porozumienie sojusznicze. (…) Mogą mieć (Arabia Saudyjska — PAP) pewne potrzeby wojskowe, zwłaszcza w niektórych kwestiach technicznych. Nie mielibyśmy problemu z ich zaspokojeniem — zaznaczył Fidan. Zemsta Ukrainy za atak na Kijów. Rosja ma tylko kilkanaście sztuk We wtorek, podczas pobytu w Azerbejdżanie, szef tureckiego MSZ oświadczył, że rozprzestrzenianie się wojny rosyjsko-ukraińskiej na Morze Czarne jest niedopuszczalne i stanowi zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa obywateli tureckich, jak i dla bezpieczeństwa żeglugi w regionie.
Od lutego 2022 r., gdy rozpoczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę na pełną skalę, Rosja i Ukraina przeprowadzają ataki na cele wojskowe i infrastrukturę w rejonie Morza Czarnego. Od lipca br. obserwuje się na nim coraz większe zakłócenia w żegludze w związku ze wzrostem liczby ataków na ukraińskie i rosyjskie porty oraz statki handlowe.