Podopieczni Jana Urbana byli faworytami w starciu z rywalem, którego ogrywali regularnie w ostatnich latach. Mieli idealną szansę, by znów się pokazać i wygrać, ale ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Mimo iż początek meczu zapowiadał się obiecująco, to o grze reprezentantów Polski świadczyć może to, że na pierwszy celny strzał trzeba było czekać aż 45 minut. Stąd też Wojciech Kowalczyk nie ma złudzeń i otwarcie mówi o tym, na co trzeba się przygotować. Internauci nie mieli litości. Memy po meczu Polska — Bośnia i Hercegowina Wojciech Kowalczyk wprost po remisie Polaków z Bośnią i Hercegowiną — Wydaje się powoli, że będziemy walczyli o utrzymanie się w dywizji B Ligi Narodów.
Trzeba być zawiedzionym, można tak powiedzieć, wypadałoby tak powiedzieć. Mecz można wygrać. Niekoniecznie należała nam się wygrana, nawet jak mieliśmy więcej strzałów celnych [...] — powiedział Wojciech Kowalczyk w Kanale Zero. — Powiedzmy sobie jasno, nie był to mecz z gatunku, gdzie: "ależ to się fajnie oglądało", "widać, że już jest plan" — ubolewał były reprezentant Polski w piłce nożnej. — Brakuje nam rozegrania, skuteczności, jakichkolwiek sytuacji. Może jakbyśmy to 1:0 wcisnęli, ale czy moglibyśmy powiedzieć, że mieliśmy tyle sytuacji, że powinniśmy wygrać? No nie — dodał 54-latek. Schumacher komunikuje się za pomocą wzroku. Tak "porusza się" po domu Kiedy kolejne mecze Polaków?
Reprezentacja Polski podczas tego zgrupowania zagra jeszcze ze Szwecją (28.09, godz. 20.45), Rumunią (02.10, godz. 20.45) i jeszcze raz z Bośnią i Hercegowiną (05.10, godz. 20.45). Relacje na żywo z tych spotkań przeprowadzi Przegląd Sportowy Onet.