Departament Stanu USA zapowiedział w środę przekazanie 500 tys. dol. wsparcia dla osób dotkniętych kataklizmem w Nepalu. Pieniądze mają zostać przekazane przez katolicką organizację Catholic Relief Services, by zapewnić poszkodowanym schronienie, żywność i inne potrzebne rzeczy.
W oświadczeniu amerykańskiego resortu dyplomacji podkreślono, że wsparciu finansowemu towarzyszą kondolencje dla bliskich ofiar. "Stany Zjednoczone składają najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim osób, które straciły życie w niszczycielskich powodziach błyskawicznych w dystrykcie Rasuwa w Nepalu. Nasze myśli są z wszystkimi dotkniętymi tą katastrofą" - napisano.
DLA CIEBIEKotlet schabowy może smakować jeszcze lepiej. Sekretem jest odpowiednia marynataPowódź w Nepalu: ofiary i setki zaginionych turystów
Według ostatnich danych władz Nepalu w wyniku potężnej powodzi zginęło co najmniej 160 osób. Ponad 400 osób nadal uznaje się za zaginione, w tym 341 zagranicznych turystów.
Kataklizm miał miejsce w dystrykcie Rasuwa w Nepalu, przy granicy z Chinami. Państwowe media chińskie informowały, że po chińskiej stronie granicy w osuwisku i lawinie błotnej zginęły co najmniej trzy osoby, a 265 uznano za zaginione.
Amerykańskie władze przekazały również, że próbują obecnie zlokalizować Amerykanów, którzy mogli ucierpieć w wyniku kataklizmu.
Tragedia w Nepalu. Meteorolog CNN mówi o "śródlądowym tsunami"USGS: wstrząsy nie oznaczały trzęsienia ziemi
Według wstępnych doniesień do powodzi miało doprowadzić trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,4, które wywołało lawinę, a ta spowodowała powódź. Późniejsze analizy pokazały jednak, że do trzęsienia ziemi nie doszło - amerykańska służba geologiczna USGS podała, że odnotowane wstrząsy były wywołane osuwiskiem.
oprac. Paweł Buczkowski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej PolskiPaweł Buczkowski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej PolskiDziennikarz Wirtualnej Polski z 20-letnim doświadczeniem, który warsztat szlifował w „Gazecie Wyborczej” oraz przez kilkanaście lat w „Dzienniku Wschodnim”. Lublinianin i pasjonat mediów lokalnych, który wierzy, że każdy człowiek nosi w sobie historię wartą wydobycia.
PAP