Ukraińskie Siły Obronne poinformowały o kolejnych sukcesach w ramach operacji ofensywnej "Vivaldi" prowadzonej na północy obwodu donieckiego. Według dowódcy 3. Korpusu Armijnego generała brygady Andrija Biłeckiego siły ukraińskie wyzwoliły miejscowości Szandryhołowe, Deryłowe i Drobyszewe. W dwóch etapach operacji pod ukraińską kontrolę miało trafić 50 kilometrów kwadratowych terytorium. Ukraińska operacja ofensywna "Vivaldi" na północy obwodu donieckiego doprowadziła do wyzwolenia miejscowości Szandryhołowe, Deryłowe i Drobyszewe, a także objęcia kontrolą 50 kilometrów kwadratowych terytorium w dwóch etapach działań.
Według ukraińskiego dowództwa w pierwszym i drugim etapie operacji "Vivaldi" 3. Korpus Armijny oraz przydzielone mu jednostki odzyskały łącznie 125 kilometrów kwadratowych terytorium. Z tej powierzchni 50 kilometrów kwadratowych miało zostać wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji. Informacje te pochodzą od strony ukraińskiej i nie zostały niezależnie zweryfikowane. Operacja prowadzona jest w rejonie Łymanu. Wcześniej 3. Korpus Armijny informował o likwidacji rosyjskich grup infiltracyjnych na obszarze 75 kilometrów kwadratowych oraz o wyzwoleniu kolejnych 10 kilometrów kwadratowych na północy obwodu donieckiego. Ukraińska kontrofensywa w Donbasie.
W ciągu poprzedniej doby ukraińskie dowództwo szacowało je na 1560 osób. Drony i roboty na froncie. "Zawsze wyprzedzają piechotę" Biłecki zwrócił uwagę także na wykorzystanie bezzałogowych systemów podczas działań ofensywnych. Jak podkreślił, w czasie szturmów ukraińskie drony oraz naziemne systemy robotyczne mają działać przed piechotą. - Podczas działań szturmowych przed piechotą zawsze poruszają się bezzałogowe statki powietrzne oraz naziemne kompleksy robotyczne. 3. Korpus Armijny jako pierwszy na świecie rozpoczął desantowanie naziemnych kompleksów robotycznych - powiedział generał. Jak przekazał, ciężkie drony bombowe dostarczały roboty-kamikadze na odległość ponad 10 kilometrów w głąb rosyjskiego zaplecza.
Według korpusu rozwiązanie to ma pozwalać na ograniczenie narażenia żołnierzy podczas działań szturmowych. W trakcie operacji artyleria i systemy bezzałogowe miały atakować rosyjskie stanowiska dowodzenia, węzły łączności, zaplecze logistyczne, przeprawy oraz rezerwy. Jednocześnie ukraińska obrona przeciwlotnicza i środki walki radioelektronicznej miały utrudniać Rosjanom rozpoznanie działań ukraińskich.
Wcześniej Biłecki informował, że celem operacji "Vivaldi" na północy obwodu donieckiego jest przede wszystkim wyprowadzenie ukraińskich wojsk na korzystne pozycje obronne. - Nasze podstawowe strategiczne zadanie dla Sił Zbrojnych Ukrainy to obrona na kierunku donieckim i ługańskim, obrona obwodów donieckiego i ługańskiego - mówił generał i podkreślał przy tym, że celem nie jest samo zdobycie jak największej ilości terytorium.

