Piłkarska reprezentacja Polski już niebawem rozpocznie swe zmagania w nowej edycji Ligi Narodów - i na pierwszy ogień "Biało-Czerwoni" wezmą tu potyczkę z Bośnią i Hercegowiną. W środę UEFA ogłosiła kluczowe wieści w związku z tym starciem - poznaliśmy nazwisko sędziego, który je poprowadzi. Trzeba przy tym przyznać, że to postać dobrze znana polskim kibicom. Reprezentacja Polski w piłce nożnej nie grała w meczu o stawkę od końcówki marca - to właśnie wówczas "Biało-Czerwoni" przegrali bowiem niestety finał baraży o awans na mistrzostwa świata 2026 ze Szwecją. Podopieczni Jana Urbana ominęli więc mundial, ale teraz przed nimi jawi się kolejne istotne wyzwanie - rozgrywki Ligi Narodów UEFA.
Tu Polacy powalczą o awans z dywizji B, a ich pierwszym rywalem będzie ekipa Bośni i Hercegowiny. Polak idzie w ślady Marciniaka. FIFA zdecydowała, a to nie koniec. "Jest kandydatem" Liga Narodów: UEFA ogłosiła nazwisko arbitra w meczu Polska - Bośnia i Hercegowina 23 września UEFA tymczasem przedstawiła istotne wieści związane z tą rywalizacją - organizacja podała bowiem skład sędziowski na spotkanie na warszawskim PGE Narodowym. Arbitrem głównym będzie w tym przypadku Anastasios Papapetrou, a w roli asystentów wystąpią Tryfon Petropoulos oraz Petros Patras. Sędzią technicznym został tu Fotios Polychronis, z kolei VAR-em zajmą się Ioannis Papadopoulos i wspomagający go Spyridon Zabalas. Wszyscy wymienieni panowie pochodzą z Grecji.
Jak zwróciła uwagę Polska Agencja Prasowa Papapetrou nie jest postacią anonimową dla polskich kibiców - w 2021 roku sędziował on mecz Legii Warszawa z Florą Tallinn w el. Ligi Mistrzów, z kolei w roku 2023 prowadził współzawodnictwo fazy grupowej Ligi Europy między Rakowem Częstochowa a Sportingiem. W obu tych przypadkach polskie zespoły zapunktowały - notując odpowiednio wygraną i remis - więc miejmy nadzieję, że i teraz podobny scenariusz się powtórzy... Mecz Polska - Bośnia i Hercegowina odbędzie się 25 września o godz. 20:45. W grupie czwartej dywizji B znajdują się jeszcze Rumuni oraz... Szwedzi. "Biało-Czerwonym" nadarzy się tu więc okazja na rewanż za marcową przegraną w barażach MŚ.

