Ogólne · Polityka

Uderzenia tuż przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź

Opublikowano: 14.09.2026, 20:14 Autor: SEFA KARACAN / ANADOLU Źródło: Interia Wydarzenia

Zdjęcie do aktualności: Uderzenia tuż przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź

Rosja będzie kontynuować ataki na "całym terytorium Ukrainy" - zapowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, pytany o niedzielne uderzenie na pociąg zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. Warszawa mówi o eskalacji, a sekretarz generalny NATO Mark Rutt…

Rosja będzie kontynuować ataki na "całym terytorium Ukrainy" - zapowiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, pytany o niedzielne uderzenie na pociąg zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. Warszawa mówi o eskalacji, a sekretarz generalny NATO Mark Rutte ocenił, że działania Moskwy pokazują, "jak zdesperowany stał się Putin". Atak rosyjskiego drona na pociąg pasażerski na Ukrainie blisko polskiej granicy został określony przez NATO jako wyraz desperacji Rosji i prezydenta Putina. Rosyjski dron uderzył w rejonie Jagodzina niedaleko Dorohuska, w pociągu znajdowało się ponad 200 pasażerów, ale nikt nie odniósł obrażeń.

Rosja potwierdziła dalsze operacje na całym terytorium Ukrainy, a Unia Europejska i Polska ostrzegły o możliwości dalszej eskalacji działań przy granicy. Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow został w poniedziałek zapytany przez AFP o rosyjski atak przeprowadzony w pobliżu granicy Ukrainy z Polską. Odpowiadając, Pieskow podkreślił, że uderzenie miało miejsce na terytorium Ukrainy i zapowiedział, że rosyjska armia nie zamierza ograniczać swoich działań. - Jeśli dobrze rozumiem, mówimy o terytorium Ukrainy - powiedział Pieskow. - Nasi wojskowi realizują swoje zadania na całym terytorium Ukrainy. Będą to robić nadal - dodał. Rosyjski atak na pociąg w Ukrainie.

Rutte: Putin jest zdesperowany - Rosja ma coraz większe problemy na Ukrainie i nadal atakuje, przeprowadzając lekkomyślne i niebezpieczne uderzenia, w tym na infrastrukturę cywilną w pobliżu terytorium NATO - stwierdził z kolei Mark Rutte podczas spotkania z premierem Słowenii Janezem Janszą w kwaterze głównej Sojuszu w Brukseli. Sekretarz generalny NATO odniósł się w ten sposób do niedzielnego rosyjskiego ataku dronowego na pociąg pasażerski na zachodzie Ukrainy, w pobliżu granicy z Polską. - Atak na pociąg pasażerski na Ukrainie pokazuje, jak zdesperowany stał się Putin - podkreślił Rutte.

Jak dodał, rosyjski prezydent liczy na osłabienie jedności państw wspierających Ukrainę. - Myśli, że może powstrzymać nas przed wspieraniem Ukrainy i że może podważyć naszą jedność. Myli się. Naszą odpowiedzią jest zwiększenie wsparcia dla Ukrainy, aby miała wszystko, czego potrzebuje do obrony - zapowiedział szef NATO. Rutte zapewnił również, że zobowiązanie Sojuszu do wspólnej obrony pozostaje "niewzruszone". - Zawsze zrobimy wszystko, co konieczne, aby chronić każdy centymetr terytorium Sojuszu - zaznaczył. Wojna w Ukrainie.

Ataki w pobliżu polskiej granicy miały "wystraszyć państwa Zachodu" Tusk informował wcześniej, że polskie władze dysponowały informacjami wskazującymi, iż Rosja może próbować dezorganizować, paraliżować, a nawet niszczyć ukraińskie przejścia graniczne. Premier ostrzegł również, że w najbliższych tygodniach i miesiącach można spodziewać się nasilenia rosyjskich działań i nie można wykluczyć, że eskalacja dotknie także terytorium Polski. Na wydarzenia zareagowała również Unia Europejska . Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oceniła, że rosyjskie ataki w pobliżu polskiej granicy miały "wystraszyć państwa Zachodu" i skłonić je do ograniczenia pomocy dla Kijowa . - Powinniśmy pokazać, że jesteśmy przy Ukrainie i nie damy się zastraszyć - podkreśliła.

Rosyjski dron uderzył w pociąg. Atak tuż przy granicy z Polską Do ataku doszło w niedzielę w rejonie Jagodzina na Wołyniu, niedaleko polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu jadącego w kierunku Warszawy. Miejsce ataku znajdowało się około dwóch kilometrów od granicy Polski. Według polskich i ukraińskich władz nikt nie został ranny. W pociągu znajdowało się ponad 200 pasażerów. Niedługo wcześniej przez tę samą okolicę przejeżdżał specjalny pociąg z zachodnimi politykami i ekspertami ds. bezpieczeństwa, wśród których byli m.in. były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i były premier Szwecji Carl Bildt.

Ukraińskie koleje przekazały, że skład dyplomatyczny został wysłany ze stacji przed planowanym czasem. Rosyjskie uderzenia w zachodnią Ukrainę zdarzały się już wcześniej, jednak ataki w tak niewielkiej odległości od granic państw NATO należą do rzadkości. Polskie władze określiły niedzielne wydarzenia jako eskalację ze strony Rosji. Premier Donald Tusk zwołał w związku z sytuacją specjalną naradę dotyczącą bezpieczeństwa. Źródło: AFP, Reuters

Zdjęcie do aktualności: Uderzenia tuż przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź
Zdjęcie do aktualności: Uderzenia tuż przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź
Zdjęcie do aktualności: Uderzenia tuż przy polskiej granicy. Kreml reaguje, ostra zapowiedź

Materiały audio

Wiadomości ogólne pochodzą z zewnętrznych serwisów informacyjnych i są publikowane jako podstrony portalu zgodnie z ustawieniami/licencją źródła.

Otwórz oryginał w źródle

Wróć: Wiadomości z Polski

Pozdrowienia od słuchaczy

Brak pozdrowień na pasku.