Najważniejsze informacje:
- Trump ogłosił, że zniesie amerykańskie cła na whiskey produkowaną w republice Irlandii.
- Obecnie cło USA na ten alkohol wynosi 10 proc., podczas gdy whiskey z Irlandii Północnej i Szkocji nie jest nim objęta.
- RTE podaje, że w sprawie ceł na irlandzką whiskey naciskał na Trumpa szef irlandzkiego rządu Micheal Martin.
Trump ogłosił decyzję na zakończenie dwudniowej wizyty w Irlandii. Prezydent USA wystąpił w ośrodku golfowym Doonbeg podczas ceremonii kończącej turniej Irish Open i wręczył nagrodę triumfatorowi, Shane'owi Lowry'emu.
DLA CIEBIEZnak, że tętnice są zatkane. Kardiolog o pierwszych objawach- Wszyscy mnie męczyli, mówiąc: czy mógłbyś wyświadczyć mi przysługę, to, co się dzieje, jest takie niesprawiedliwe. Czy mógłbyś znieść cła na irlandzką whiskey? A ja powiedziałem: w imieniu Stanów Zjednoczonych Ameryki zniosę cła na irlandzką whiskey - powiedział Trump w Doonbeg.
Dramatyczny finisz wyborów w Szwecji. Wygrywają tylko jednym mandatemCła na irlandzką whiskey
Obecnie amerykańskie cło na whiskey produkowaną w republice Irlandii wynosi 10 proc. Jednocześnie ten sam rodzaj alkoholu pochodzący z Irlandii Północnej i Szkocji nie jest obłożony cłem.
Nadawca publiczny RTE napisał, że na amerykańskiego przywódcę miał w tej sprawie naciskać szef irlandzkiego rządu Micheal Martin.
Putin przemawiał. Mężczyzna za plecami skradł showWizyta Trumpa w Irlandii zakończona w Doonbeg
Wręczenie nagrody zwycięzcy Irish Open było ostatnim punktem dwudniowej wizyty prezydenta USA w Irlandii. Trump ma odlecieć do Stanów Zjednoczonych z lotniska Shannon.
W sobotę Trump spotkał się z premierem i prezydentem Irlandii. Drugi dzień wizyty miał głównie charakter prywatny i był związany z rozgrywkami Irish Open w hrabstwie Clare.
oprac. Szymon Michalski Dziennikarz Wiadomości WP Dziennikarz Wiadomości WPSzymon Michalski Dziennikarz Wiadomości WPW strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
PAP