Ogólne · Sport

Trener Śląska reaguje po kontuzji Piotra Samca-Talara

Opublikowano: 11.09.2026, 16:43 Autor: owanie Źródło: Onet Sport

Zdjęcie do aktualności: Trener Śląska reaguje po kontuzji Piotra Samca-Talara

Trener Śląska Wrocław Ante Simundza nie ukrywa, że pod nieobecność kontuzjowanego Piotra Samca-Talara mecz z Koroną Kielce jest dla jego zespołu jeszcze większym wyzwaniem. — Wiemy, jak Piotr grał w pierwszych kolejkach, i na pewno będzie nam bez niego trudni…

W miniony weekend Śląsk mierzył się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. W ostatnich minutach, przy stanie 1:2, Wrocławianie mieli szansę wyprowadzić kontratak, ale Samiec-Talar został pociągnięty za koszulkę i powalony na ziemię przez Guilherme Montoię. Dokładne badania wykazały złamanie nadgarstka. Piłkarz musiał poddać się operacji i będzie pauzować przez kilka tygodni. — Nie będzie łatwo. Wszyscy wiemy, jak "Sami" grał w pierwszych kolejkach i ile dla nas znaczył, i zdajemy sobie sprawę, że nie będzie łatwo go zastąpić. Cały zespół będzie musiał pracować, aby go zastąpić — przyznał trener Simundza. Samiec-Talar był jedną z wyróżniających się postaci początku sezonu — nie tylko we wrocławskim zespole, lecz także w całej Ekstraklasie.

W siedmiu meczach ligowych zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty, ponadto w wygranym meczu Pucharu Polski z Pogonią Szczecin (2:1) zdobył bramkę i zaliczył asystę. — To nie jest tak, że "Sami" robił wszystko sam i dźwigał całą grę zespołu. Ma on jednak tę jakość, która pozwala mu podejmować właściwe decyzje w ostatniej tercji boiska. Musimy poszukać innych rozwiązań i teraz cały zespół będzie musiał to dźwignąć. Innego wyjścia nie mamy — dodał Simundza. Ponadto Słoweniec przyznał, że nawet w tej trudnej sytuacji dostrzega pewne pozytywne aspekty. — Na szczęście nie stało się to dzisiaj ani wczoraj na treningu, ale podczas ostatniego meczu. Dzięki temu mieliśmy trochę więcej czasu, aby przygotować zespół.

Musieliśmy szukać innego rozwiązania i pomysłu na grę. Kontuzja jednego zawodnika to też szansa dla innych, którzy grali mniej, aby teraz się pokazać i być może wywalczyć miejsce w wyjściowym składzie — skomentował opiekun Śląska. Simundza nie chciał wnikać w szczegóły, jak pod nieobecność swojego kapitana ustawi zespół, a jedynie zdradził, że na pewno następcą Samca-Talara nie będzie Karol Linetty. — Karol jest zawodnikiem o innej jakości i innym profilu. Poza tym pamiętajmy, że niedawno do nas dołączył. Musimy znaleźć inne rozwiązanie. Zastąpienie "Samiego" nie będzie spoczywać na jednym zawodniku, ale zostanie rozłożone na cały zespół — dodał.

Simundza nie ukrywa, że zadanie będzie tym trudniejsze, bo do Wrocławia przyjedzie zespół dysponujący bardzo silnym środkiem pola. — Będziemy musieli na to odpowiedzieć. Wiemy, jak mocna jest Korona, znamy jej silne strony, ale też znamy te słabsze i postaramy się to wykorzystać. Zawsze środek pola jest kluczowy, bo jak jesteś mocny w środku pola, masz tam przewagę, to masz kontrolę nad meczem i możesz dyktować swoje warunki gry — zaznaczył szkoleniowiec. Śląsk po siedmiu meczach ma na koncie sześć punktów i zajmuje 14. miejsce. Korona rozegrała o jedno spotkanie mniej, ma dziewięć punktów i zajmuje 9. miejsce. Początek meczu Śląsk — Korona w sobotę o godz. 14.45. Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

Zdjęcie do aktualności: Trener Śląska reaguje po kontuzji Piotra Samca-Talara
Zdjęcie do aktualności: Trener Śląska reaguje po kontuzji Piotra Samca-Talara

Materiały audio

Wiadomości ogólne pochodzą z zewnętrznych serwisów informacyjnych i są publikowane jako podstrony portalu zgodnie z ustawieniami/licencją źródła.

Otwórz oryginał w źródle

Wróć: Wiadomości z Polski

Pozdrowienia od słuchaczy

Brak pozdrowień na pasku.