Choć projekt FIFA Forward Enterprise został już oficjalnie odrzucony, wygląda na to, że środowisko zbyt szybko o nim nie zapomni. Gianni Infantino wciąż musi odpierać ataki z różnych stron, a UEFA wszczęła nawet wobec niego postępowanie. Działacz próbuje ratować swój wizerunek. Przed październikowym posiedzeniem Rady FIFA wystosował list do członków Rady oraz prezesów wszystkich 211 federacji członkowskich, w którym napisał o najbliższych planach. "Po pierwsze, zapytam Radę, czy chce zlecić niezależny zewnętrzny przegląd obecnych ram zarządzania FIFA w zakresie najważniejszych inicjatyw strategicznych oraz opracowanie rekomendacji dotyczących potencjalnych usprawnień" — czytamy.
"Po drugie, zaproponuję, aby Rada ustanowiła bezpośrednie, uporządkowane i ograniczone w czasie konsultacje z konfederacjami, federacjami członkowskimi oraz odpowiednimi zainteresowanymi stronami na temat tego, jak można jeszcze bardziej wzmocnić proces podejmowania decyzji w FIFA" — dodał. Wyjaśnia również, że "konsultacje obejmowałyby konkretne propozycje dotyczące wcześniejszego zaangażowania instytucjonalnego, podziału ról pomiędzy prezydenta, Biuro, Radę i Kongres oraz praktycznych sposobów zwiększenia przejrzystości, uczestnictwa i odpowiedzialności przy podejmowaniu najważniejszych inicjatyw strategicznych". Gianni Infantino się tłumaczy Prezydent bezpośrednio odniósł się do kwestii FIFA Forward Enterprise.
"Projekt trafił do domeny publicznej, zanim planowany proces instytucjonalny FIFA został zakończony i zanim mógł zostać w pełni przedstawiony Radzie oraz federacjom członkowskim (...) Zdaję sobie sprawę, że bez pełnego kontekstu wywołało to obawy i stworzyło wrażenie, że decyzje zostały już podjęte. Tak nie było" — podkreśla Infantino. "Pozostawał on propozycją, a nie decyzją, i od początku był uzależniony od uzyskania niezbędnych zgód Rady oraz federacji członkowskich. Projekt został teraz wycofany i nie będzie realizowany. (...) To doświadczenie potwierdziło prostą rzecz: wartościowy cel musi być poparty procesem, który budzi zaufanie.
Najważniejsze pomysły muszą być opracowywane, testowane i komunikowane za pośrednictwem jasnych i godnych zaufania instytucji. Traktuję tę odpowiedzialność bardzo poważnie" — dodał. Obecnie Infantino jest jedynym kandydatem w wyborach na prezydenta FIFA, zaplanowanych na marzec przyszłego roku.