Zielonogórzanie przystąpili do konfrontacji w Lesznie jako znacznie niżej notowany zespół, ale potrafili sprawić nie lada niespodziankę i wyszarpać prestiżowe zwycięstwo. Duża w tym zasługa Kubery, który był jednym z liderów Falubazu. — Najważniejsze jest zwycięstwo. Trzy ostatnie biegi to petarda. Spięliśmy się na maksa i wyciągnęliśmy wnioski z tego, co czuliśmy na torze. Duży kamień z serca spadł nam zawodnikom i kibicom, bo to daje nam siły na kolejne spotkania — powiedział po meczu wychowanek Unii Leszno. Kubera kupił 12 silników! Patrząc na statystyki Kubery z tego sezonu, można stwierdzić, że nadal nie są imponujące. To efekt dużych problemów sprzętowych, ale i zdrowotnych w środkowej fazie sezonu.
Kubera, mimo że kilka tygodni temu nie był oczywistym wyborem, został powołany przez selekcjonera Stanisława Chomskiego.