Po tej wpłacie skontaktował się z nią mężczyzna podający się za doradcę finansowego. Przekonał seniorkę, że może zarobić na inwestycjach w złoto, a później również w kryptowaluty. Ciągnik wart 400 tys. zł w rowie. Rolnik może mieć duże problemy Kobieta założyła konto na wskazanej platformie i zaczęła przelewać kolejne kwoty. Po pewnym czasie oszust poinformował ją, że zgromadzone środki zostały zablokowane i trzeba dopłacić 90 tys. zł, aby odzyskać dostęp do pieniędzy. Dziewczynka miała bilet o 30 gr za tani. Dostała za to 353 zł mandatu Seniorka wraz z córką wpłaciła 100 tys. zł we wpłatomacie na terenie powiatu zamojskiego.
Następnie pojawił się nieznajomy mężczyzna, który oddał im większość gotówki, zatrzymując część jako rzekomą prowizję, co uwiarygodniło całe oszustwo. Kolejnego dnia kobieta przekazała pozostałe pieniądze innemu mężczyźnie, który miał być kurierem firmy inwestycyjnej. Mimo kolejnych nietypowych żądań nadal wierzyła, że pomnaża swój kapitał i przelewała następne środki. O tym problemie się nie mówi. Babcia łamiącym się głosem błagała: nie róbcie nam tego Dopiero gdy nie mogła wypłacić zgromadzonych pieniędzy, zorientowała się, że została oszukana, a sprawa trafiła na policję.