Ogólne · Bezpieczeństwo

Romanowski nie jest w Naddniestrzu? Najnowsze ustalenia

Opublikowano: 24.08.2026, 15:46 Autor: Grupa Wirtualna Polska Źródło: WP Wiadomości

Zdjęcie do aktualności: Romanowski nie jest w Naddniestrzu? Najnowsze ustalenia

Prokuratura nie ma dowodów, że Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu, samozwańczej republice leżącej w granicach Mołdawii - ustaliła "Rzeczpospolita". Polityk miał też wysłać wniosek o list żelazny nie z Tyraspola, ale innej mołdawskiej miejscowości.

Prokuratura opowiedziała się przeciwko przyznaniu Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego. Według "Rzeczpospolitej" wiąże się to z kilkoma kwestiami, m.in. informacjami ze służb Mołdawii, Rumunii i Ukrainy. Śledczy otrzymali bowiem informacje, że osoba o imieniu i nazwisku "Marcin Romanowski" nie przekraczała granic tych krajów.

Polityk oficjalnie deklaruje, że posługuje się paszportem wystawionym na inną tożsamość, co mogłoby tłumaczyć brak odnotowania go przez zagraniczne służby. Ale to według prokuratury "osłabia deklarowaną przez niego chęć uczestniczenia w czynnościach procesowych oraz obietnicę nieoddalania się z miejsca deklarowanego pobytu".

DLA CIEBIEKebab, jakiego nie zamówisz sobie z budki. 100 procent smaku i pewnej jakości

"Rzeczpospolita" wskazuje też na szereg wątpliwości, np. Romanowski zadeklarował, że przebywa przy ul. Schevchenko 17 w Tyraspolu, jednak w rzeczywistości jest to pusty plac.

Trop się urywa. Mamy nowy komunikat z Mołdawii o Romanowskim

"Rz" wskazuje także, że sam list wprowadza zamęt. Pieczęć na kopercie wskazuje bowiem, że list został nadany nie z Tyraspola - gdzie według własnej deklaracji ma przebywać Romanowski - ale z miejscowości Bendery, również leżącej w mołdawskim Naddniestrzu.

Jak podaje "Rz", według prokuratury Marcin Romanowski nie przebywa tam, gdzie zadeklarował. "Łowcy cieni" CBŚP ustalili, że w ogóle nie wjechał na teren Mołdawii w ciągu ostatnich kilku lat. Nie odnotowały go także sąsiadujące z Mołdawią Rumunia i Ukraina.

Śledczy nie spieszą się też z potwierdzeniem, że Romanowski jest w Naddniestrzu, gdyż to mogłoby doprowadzić do uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania - podaje "Rzeczpospolita". Według informatorów gazety dzięki takiemu manewrowi mogłoby to Romanowskiemu ułatwić ucieczkę.

Dyplomatka z Rosji i Romanowski przy jednym stole

Służby przeanalizowały list "nieformalnie"

Jak opisuje "Rz", nikt nie potwierdza, że sam Romanowski jest autorem wniosku o list żelazny, jaki wpłynął do sądu w Warszawie. Nikt też formalnie nie wystąpił do sądu o oryginał listu i koperty.

Służby miały jednak "dokonać weryfikacji", czy list ma pochodzić od Romanowskiego. Samo pismo wskazuje, że podpisał je były poseł. Są jednak też inne ślady, które mają sugerować, że miał z nim kontakt. Jak podaje "Rzeczpospolita", działania te były nieformalne, stąd brak oficjalnych śladów w aktach na to, że doszło do "wypożyczenia" koperty i listu.

- Na 99 procent. Chyba sam ten fakt wystarczy za cały komentarz na temat nie tylko pana Romanowskiego, ale całej formacji politycznej, która kryła takich ludzi i do dzisiaj ich kryje - mówił Tusk.

oprac. Adam Zygiel Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej PolskiAdam Zygiel Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski

W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.

RRzeczpospolita
Zdjęcie do aktualności: Romanowski nie jest w Naddniestrzu? Najnowsze ustalenia

Wiadomości ogólne pochodzą z zewnętrznych serwisów informacyjnych i są publikowane jako podstrony portalu zgodnie z ustawieniami/licencją źródła.

Otwórz oryginał w źródle

Wróć: Wiadomości z Polski

Pozdrowienia od słuchaczy

Brak pozdrowień na pasku.