— Straciłem 200 tys. euro. Zapłaciłem za zegarek. Do czego mam się przyznawać? — powiedział Piesiewicz na nagraniu udostępnionym przez TVN24 na platformie X. Zaznaczył, że nie odzyskał kapitału włożonego w Zondacrypto. Jest wniosek o areszt dla Radosława Piesiewicza. Nowe informacje Radosław Piesiewicz nie przyznaje się do winy. Sąd zdecydował o areszcie — To jest cała nieprawda. Nie ma tych przelewów — nie ukrywał Piesiewicz, zaznaczając, że na tym bazuje jego linia obrony. Radosław Piesiewicz w czwartek usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.
W piątek Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, przekazał, że prokuratura zawnioskowała o tymczasowe aresztowanie Radosława Piesiewicza, gdyż prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów jest wysokie. MKOl reaguje na zatrzymanie Radosława Piesiewicza Prezes PKOl w piątek ok. 21.30 został doprowadzony do katowickiego sądu. Dziennikarz "Superwizjera" Maciej Duda ustalił, że sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza, jak podano w serwisie tvn24.pl.