Kilkanaście minut po północy funkcjonariusze wyprowadzili Radosława Piesiewicza do samochodu przed budynkiem prokuratury i odjechali w nieznanym kierunku. Grupa dziennikarzy wciąż czeka przed prokuraturą, licząc, że któryś z prokuratorów lub obrońców Piesiewicza udzieli im informacji. Zniknięcie twórcy Zondacrypto. Dotarliśmy do ludzi z półświatka Radosław Piesiewicz usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością — przekazał na portalu X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. "Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi Piesiewicza zarzuty karne z art. 230 par.
1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością" — napisał Żurek. Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności. Jak odzyskać pieniądze z Zondacrypto? "Jeżeli ktoś realnie o tym myśli, to powinien działać teraz" Przeczytaj Afera Zondacrypto. Prokuratura podejmuje działania Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. Przemysław Kral negocjuje.
Chodzi o status świadka koronnego Na początku sierpnia br. śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.