Zespół z Metalkas 2. Ekstraligi zamierza wykorzystać każdą nadarzającą się okazję, aby sprawić ogromną sensację na torze faworyta (u siebie w niedzielę wygrał tylko 47:43). Jest jednak o co walczyć, bo stawka jest bardzo wysoka, gdyż zwycięzca barażu będzie w przyszłym roku jeździł w PGE Ekstralidze. Zdobycie 44 punktów na wyjeździe wydaje się misją z gatunku tych niemożliwych, ale żużel udowadniał już wielokrotnie, że na torze każdy scenariusz pozostaje w grze. Czytaj również: Stal Gorzów musi gonić. Dramatyczna sytuacja ekstraligowca! Sztab szkoleniowy Poznaniaków doskonale zdaje sobie sprawę ze specyfiki Stadionu imienia Edwarda Jancarza.
Z tego powodu pierwszoligowiec zaplanował przed wyjazdem intensywne treningi na Moto Arenie w Łodzi, będącej domowym obiektem miejscowego Orła. Wybór tej lokalizacji jest celowy. Łódzki owal pod względem charakterystyki mocno przypomina ten w Gorzowie Wielkopolskim. Obie areny mają bardzo zbliżoną długość. Zauważalna różnica polega na tym, że tor Orła jest odrobinę szerszy na prostych i łukach. Oba obiekty uchodzą za wysoce wymagające technicznie, co pozwoli zawodnikom gości idealnie spasować sprzęt. Upadająca twierdza i szpital u gospodarzy Plany przyjezdnych mogą przynieść znakomity efekt, szczególnie w obliczu ogromnych problemów gospodarzy. Ekstraligowiec wyraźnie stracił w ostatnich tygodniach atut własnego toru.
Jeszcze do niedawna obiekt w Gorzowie przypominał prawdziwą twierdzę, ale od września ten mechanizm po prostu przestał działać. Pierwszym zwiastunem kłopotów okazał się trudny rewanżowy dwumecz z Zielonogórzanami, a domowa porażka z Częstochowianami dobitnie przypieczętowała lekki kryzys. Sytuację miejscowych dodatkowo komplikują wielkie problemy kadrowe, gdyż występy Igora Korduna oraz Adama Bednara wciąż stoją pod wielkim znakiem zapytania. Taktyczny geniusz menedżera na ratunek Największym asem w rękawie drużyny z Poznania pozostaje postać Jacka Kannenberga. Menedżer cieszy się sporym szacunkiem w żużlowym środowisku, słynąc z perfekcyjnego czytania programu meczowego i bezbłędnego zarządzania rezerwami w trakcie zawodów.
W sytuacji, gdy PSŻ dysponuje zastępstwem zawodnika oraz wieloma możliwościami stosowania rezerw taktycznych, doświadczony taktyk z pewnością wyciśnie ze swojego zespołu absolutne maksimum. Umiejętne żonglowanie zawodnikami i szybkie reakcje mogą skutecznie zneutralizować atuty miejscowych.