Ogólne · Bezpieczeństwo

Pozwały pięć diecezji za egzorcyzmy. Kościół umywa ręce

Opublikowano: 23.09.2026, 08:12 Autor: Grupa Wirtualna Polska Źródło: WP Wiadomości

Zdjęcie do aktualności: Pozwały pięć diecezji za egzorcyzmy. Kościół umywa ręce

Bicie, duszenie, kneblowanie krzyżem, molestowanie seksualne oraz przetrzymywanie na plebanii – to zarzuty, które znalazły się w cywilnym pozwie przeciwko pięciu diecezjom i dwóm zakonom. Trzy kobiety domagają się łącznie blisko 20 mln zł zadośćuczynienia za…

Sprawa, ujawniona przez portal tvn24.pl, rzuca ponure światło na praktyki egzorcystyczne stosowane przez niektórych duchownych.

Dramat dwóch z powódek – Ireny i Natalii (imiona zmienione) – rozpoczął się w 2009 r. Jako wchodzące w dorosłość nastolatki wywodzące się z trudnych domów, z ciekawości zaczęły uczęszczać na spotkania ruchu oazowego. Słuchały muzyki metalowej, interesowały się motywami wampirów i ubierały na czarno. Dla rówieśników ze wspólnoty był to wystarczający powód, by uznać, że dziewczęta są opętane i potrzebują egzorcyzmów.

DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii

Od niewinnej modlitwy do brutalnej przemocy

W ten sposób w ich życiu pojawił się ks. Marcin, wówczas egzorcysta diecezji warszawsko-praskiej. Młode kobiety uległy autorytetowi duchownego. Początkowe spotkania modlitewne szybko przekształciły się w wieloletnie pasmo tortur. Dziewczęta policzyły, że w ciągu czterech lat uczestniczyły w ponad stu sesjach.

Kulisy zatrzymania matki oskarżonego o zabójstwo Mai K. Bartosza G. Miała zaatakować funkcjonariusza

Z dokumentacji procesowej wynika, że modlitwy ustąpiły miejsca drastycznej przemocy. Kobiety były przytrzymywane siłą przez księży, wykręcano im ręce, a ze spotkań wracały posiniaczone, z poturbowanym ciałem i przegryzionymi wargami. Egzorcyzmy przybrały również charakter przemocy seksualnej.

Duchowni mieli dotykać ich miejsc intymnych, przygniatać je własnym ciałem, kierować w ich stronę aluzje seksualne i całować wbrew ich woli. Ks. Marcin miał tłumaczyć te zachowania w kategoriach duchowych, przekonując, że "demonom najłatwiej wejść przez genitalia", lecz boją się one konsekrowanych rąk.

Gdy po latach ks. Marcin uznał, że "demon jest zbyt silny", przekazał kobiety ks. Piotrowi z diecezji kieleckiej. Tam koszmar się pogłębił. Podczas sesji Irena i Natalia miały być przywiązywane pasami do specjalnego łóżka wykonanego na zamówienie. Ksiądz miał na siłę wlewać im do ust wodę święconą, zatykać nos i siłą przeciskać drewniany lub metalowy krzyż przez zaciśnięte zęby, doprowadzając je do krztuszenia i dławienia.

W pewnym momencie obie kobiety zamieszkały na plebanii ks. Marcina. Odbierano im karty SIM, zamykano na klucz i nakazano ukrywać się przed wiernymi. Ksiądz zaczął wręcz sypiać z nimi w jednym łóżku, tłumacząc, że szatan jest najgroźniejszy w nocy.

Umorzone śledztwo i przełomowy pozew cywilny

W 2018 r. sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Wołominie, jednak śledztwo zostało umorzone. Ogromny wpływ na tę decyzję miała opinia biegłej psycholog, mocno związanej z Kościołem. Obecnie skarga na to postanowienie czeka na rozpatrzenie w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Pod koniec 2024 r. Irena, Natalia oraz trzecia poszkodowana złożyły pozew cywilny, żądając 19,7 mln zł zadośćuczynienia (Irena i Natalia domagają się po 4 mln zł od diecezji warszawsko-praskiej oraz odpowiednio 1,2 mln zł i 300 tys. zł od diecezji kieleckiej; reszta przypada na trzecią z powódek). Kobiety reprezentuje mecenas Jarosław Głuchowski – prawnik znany z wywalczenia przełomowego, milionowego zadośćuczynienia dla Katarzyny, ofiary księdza pedofila z Towarzystwa Chrystusowego.

69-latek chciał przekupić policjantów. Wszystko nagrała kamera

Skutki egzorcyzmów dla poszkodowanych są dewastujące. Irena wskazuje, że doznana trauma pogłębiła jej niepełnosprawność i odebrała szansę na normalne funkcjonowanie. Natalia zmaga się z depresją, stanami lękowymi oraz Złożonym Zespołem Stresu Pourazowego (C-PTSD).

Kościół umywa ręce i podważa wiarygodność

Żaden z pozwanych podmiotów nie wyraża zgody na wypłatę zadośćuczynienia. Odpowiedzi procesowe diecezji warszawsko-praskiej oraz kieleckiej ujawniają znaną linię obrony. Kościelni prawnicy argumentują, że kobiety były pełnoletnie i dobrowolnie uczestniczyły w zabiegach. Opisy przemocy określają jako "absurdalne", podważają wiarygodność powódek oraz podnoszą zarzut przedawnienia.

Kluczowym elementem obrony jest próba wyłączenia odpowiedzialności samych diecezji. Prawnicy kościelni twierdzą, że egzorcysta działa autonomicznie i nie podlega bezpośredniemu zwierzchnictwu biskupa w rozumieniu art. 430 Kodeksu cywilnego. Mecenas Głuchowski odpowiada, że dopuszczono się poważnych przestępstw, a Kościół odpowiada za nadużycia swoich duchownych, którzy wykorzystali sprawowane funkcje.

Mimo że ks. Marcin i ks. Piotr zostali odwołani z funkcji egzorcystów (odpowiednio w 2022 i 2017 r.), obaj nadal pozostają w stanie kapłańskim – jeden posługuje jako kapelan szpitalny, drugi jeszcze niedawno prowadził rekolekcje dla dzieci. Strona kościelna apeluje o wstrzemięźliwość w ocenach do czasu rozstrzygnięcia sądowego, tymczasem poszkodowane kobiety wraz z pełnomocnikiem szykują się na długą batalię przed wymiarem sprawiedliwości.

oprac. Adrianna Rymaszewska Dziennikarka Wirtualnej Polski Dziennikarka Wirtualnej PolskiAdrianna Rymaszewska Dziennikarka Wirtualnej Polski

Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.

TTVN24
Zdjęcie do aktualności: Pozwały pięć diecezji za egzorcyzmy. Kościół umywa ręce

Wiadomości ogólne pochodzą z zewnętrznych serwisów informacyjnych i są publikowane jako podstrony portalu zgodnie z ustawieniami/licencją źródła.

Otwórz oryginał w źródle

Wróć: Wiadomości z Polski

Pozdrowienia od słuchaczy

Brak pozdrowień na pasku.