Polsat News potwierdził doniesienia o pożarze stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu. Służby zostały zaalarmowane w środę wieczorem, a na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Inne media, powołując się na źródła w straży pożarnej, podają, że mogło dojść do podpalenia. Jako pierwsze o pożarze poinformowało RMF FM. Polsat News ustalił, że zgłoszenie wpłynęło w środę o godz. 21.07, a na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej. - Pożar obudowy skrzynki zasilającej został ugaszony jednym prądem wody - przekazał polstnews.pl mł. kpt. Michał Maroszek, oficer prasowy KP PSP w Grójcu. Dodał, że strażacy zabezpieczyli miejsce, a działania wyjaśniające przyczynę prowadzi policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogło dojść do podpalenia rozdzielni. Drugi scenariusz, który trzeba brać pod uwagę, to zwarcie instalacji elektrycznej - podał serwis RMF24. Mazowsze. Pożar stacji Starlinków. Powiadomiono ABEW i CBŚP Na miejscu poza strażakami pojawili się policjanci prewencji, funkcjonariusze z komendy wojewódzkiej, o sprawie miały zostać poinformowane ABW i CBŚP. Należy zaznaczyć, że baza w Woli Krobowskiej wraz z podobną instalacją niedaleko Kowna na Litwie zapewniają dostęp do internetu dla dużej części Europy Środkowo-Wschodniej. Artykuł aktualizowany.
