Damian Piwowarczyk wykorzystał swoją wielką szansę. W nocy z wtorku na środę polski zawodnik wystąpił na gali Dana White's Contender Series w Las Vegas. Zmierzył się z niepokonanym dotąd Niemcem angolskiego pochodzenia - Emilio Quissuą, a stawką ich pojedynku był kontrakt w organizacji UFC! Jedna runda wystarczyła. Nokaut w walce Piwowarczyka Choć walka nie potrwała długo, Polak początkowo był w sporych opałach. To Quissuą wydawał się aktywniejszy. Co rusz częstował Piwowarczyka prostymi, a nawet mocno spychał do ogrodzenia. Na szczęście ten przetrwał trudniejszy moment. Udało mu się wyjść z trudnej pozycji, po czym rywal potężnie kopnął go głowę.
Damian Piwowarczyk zawalczy w UFC Tym samym Polak wygrał pojedynek już w pierwszej rundzie przez techniczny nokaut. Tym samym zagwarantował sobie kontrakt w UFC, co od razu potwierdził szef tej federacji Dana White. - Gratulację. Jesteś w UFC - stwierdził krótko pod koniec eventu. Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie odbędzie się debiut naszego zawodnika w amerykańskiej organizacji. Zaraz po walce spekulował na ten temat sam Piwowarczyk. Ujawnił przy okazji niepokojącą wiadomość. - Złamałem stopę, więc muszę pójść do lekarza i zobaczyć, co się wydarzy. Ale jeśli będzie to możliwe, to chciałbym zawalczyć za trzy lub cztery miesiące, może na początku przyszłego roku - stwierdził.


