Najważniejsze informacje:
- Ukraińskie dowództwo atwierdziło nowe operacje "z użyciem broni dalekiego zasięgu w odpowiedzi na rosyjskie ataki".
- Zełenski przekazał tę informację po spotkaniu z głównodowodzącym Sił Zbrojnych Ukrainy Mychajłem Drapatym i ministrem obrony Jewhenem Chmarą.
- Od początku roku ukraińskie drony miały co najmniej 70 razy uderzyć w rosyjskie rafinerie; przełożyło się to na spadek przerobu ropy i braki paliw.
- Donald Trump 14 września mówił, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać ataki na obiekty energetyczne, ale pojawiają się sygnały, że Kreml nie chce takiej umowy.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
- Przygotowujemy rozszerzenie naszych możliwości w zakresie uderzeń na dużą odległość - przekazał w sobotę na swoim kanale na Telegramie Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z Mychajłem Drapatym i Jewhenem Chmarą. Prezydent Ukrainy nie podał dodatkowych szczegółów dotyczących planowanych operacji.
Uderzenia na rafinerie i skutki dla rynku paliw w Rosji
The Moscow Times przypomina, że od początku roku Siły Zbrojne Ukrainy zwiększyły liczbę ataków na obiekty rosyjskiego sektora paliwowo-energetycznego. Do września ukraińskie drony miały co najmniej 70 razy trafić w rafinerie ropy, a poziom przerobu w Rosji spadł do najniższych wartości od dwóch dekad.
Efektem tych ataków miały być dotkliwe braki benzyny i wprowadzanie ograniczeń na stacjach paliw.
Diesel bije rekordy. Kuriozalny apel Trumpa do ZełenskiegoUkraińskie uderzenia obejmują także zakłady zbrojeniowe, infrastrukturę portową oraz jednostki określane jako statki tzw. floty cieni.
Trump obwieszcza porozumienie
14 września Donald Trump oświadczył, że Ukraina i Rosja zgodziły się przerwać ataki na obiekty energetyczne. Wcześniej stwierdził, że to ukraińskie ataki w rafinerie w Rosji doprowadziły do niedoboru oleju napędowego i innych produktów naftowych na globalnym rynku.
"Najbardziej niebezpieczny temat". Trump ratuje się kosztem UkrainyZełenski stwierdził, że jest gotowy na takie porozumienie. "Jeśli nasi partnerzy są gotowi zagwarantować, że Rosja rzeczywiście powstrzyma się od uderzeń w nasz system elektroenergetyczny, inne obiekty energetyczne, infrastrukturę krytyczną oraz szlaki dostaw żywności, to my - oczywiście - jesteśmy gotowi zapewnić analogiczne wstrzymanie naszych ataków" - zadeklarował w serwisie X.
Na Kremlu publicznie określano inicjatywę Trumpa jako "dobry pomysł", jednak według źródeł "Financial Times", Władimir Putin nie chce takiego porozumienia, bo liczy, iż ataki na ukraińską energetykę mogą skłonić Kijów do ustępstw.
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej PolskiVioletta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej PolskiDziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.