Podczas trzeciej edycji kongresu poświęconego bezpieczeństwu i obronności Kaczyński przekonywał, że gotowość obronna dotyczy nie tylko wojska, lecz całego społeczeństwa. Mówił, że Polska musi być przygotowana do odstraszania przeciwnika, a także do obrony, gdyby odstraszanie okazało się nieskuteczne. — Tylko ci, którzy się bronią, mogą także liczyć na sojuszników — powiedział. W mediach społecznościowych partia przedstawiła trzy filary "planu na bezpieczną Polskę". Pierwszym z nich są powszechne szkolenia obronne. Dla mężczyzn byłyby one obowiązkowe i trwały 16 dni. Druga propozycja to aktywna rezerwa Rzeczypospolitej, czyli kontrakty dla ochotników w określonych specjalizacjach. Ostatni filar to Akademia Orła Białego.
Jest to program przygotowania do służby dla uczniów szkół ponadpodstawowych. Prezes PiS ocenił, że rozpoczęty za rządów Zjednoczonej Prawicy program rozbudowy sił zbrojnych został zatrzymany i jest obecnie realizowany "częściowo, wyrywkowo". Jak mówił, wcześniejszy plan zakładał skoordynowanie zakupów uzbrojenia z liczebnością armii. Jego zdaniem należy do niego wrócić, wprowadzając korekty wynikające z doświadczeń wojny w Ukrainie. Wskazał między innymi na potrzebę rozwoju programów dronowych. Zaznaczył, że rozbudowa wojska będzie wymagała dużego wysiłku finansowego. Piotr Skwieciński: Rosyjskie zagrożenie jest realne. Ale obaw o proces demokratyczny nie należy lekceważyć Kaczyński poruszył również kwestię broni nuklearnej.
Mówił o programie przewidującym, że Polska miałaby ją do dyspozycji. Ocenił, że zwiększyłoby to możliwości odstraszania przeciwnika. — Do tego oczywiście droga nie jest krótka. Ale nie jest także zamknięta — powiedział. Szwedzki attaché obrony wskazuje scenariusze konfrontacji z Rosją. "Polacy mają do tego pewne środki" Przeczytaj całość artykułu! "Nam są potrzebne setki tysięcy rezerwistów" Zdaniem prezesa PiS silna armia wymaga odpowiedniej liczby przeszkolonych żołnierzy. Ocenił, że Polska nie ma obecnie dostatecznie licznych przeszkolonych rezerw. — Nam są potrzebne setki tysięcy gotowych do służby, gotowych do walki rezerwistów — powiedział. Kaczyński przekonywał także, że przygotowanie do obrony wymaga zmiany postaw społecznych.
Mówił o potrzebie przekonywania Polaków, szczególnie młodych mężczyzn, do gotowości podjęcia ryzyka związanego z walką. Wskazał przy tym na szkolne programy, postawy nauczycieli i sytuację na uczelniach. "Fronty Wojny". Generał o zagrożeniu ze strony Rosji. "Kreml nie ma żadnych ograniczeń" Inwestycja w schrony i rozwój krajowego przemysłu Osobną część wystąpienia poświęcił obronie cywilnej. Wymienił budowę schronów oraz przygotowanie służby zdrowia, straży pożarnej i służb ratowniczych do działania w razie wojny. Ocenił, że wymaga to planu i znacznych inwestycji. Prezes PiS mówił też o rozwoju krajowego przemysłu zbrojeniowego, w tym produkcji dronów.
Zastrzegł, że Polska nie będzie w stanie w krótkim czasie samodzielnie wytwarzać całego potrzebnego uzbrojenia. — Po części trzeba kupować, po części (...) trzeba produkować tutaj. Jak największą część trzeba produkować tutaj — powiedział. Odnosząc się do sojuszy, Kaczyński ocenił, że Europa powinna zwiększyć wysiłek militarny, ale zakwestionował możliwość zbudowania przez nią systemu odstraszania równie silnego, jak NATO w dotychczasowym kształcie. Opowiedział się za utrzymaniem roli Sojuszu. — Ten system, który trwa, powinien być umacniany i ze względu na ogromną potęgę militarną Stanów Zjednoczonych i ze względu na to, że ta potęga jest tak wielka, że Rosjanie się z nią naprawdę liczą i muszą liczyć — podkreślił prezes PiS Jarosław Kaczyński.