Reprezentacja Polski siatkarzy do turnieju mistrzostw Europy 2026 przystępowała z jednym celem. Tym była obrona tytułu zdobytego przed trzema laty. Biało-Czerwoni do finału awansowali bez większych kłopotów, a w tym mierzyli się z Francuzami. Nasi siatkarze wygrali 3:1, a to przełożyło się na nagrody indywidualne. Aż sześć z nich trafiło w ręce reprezentacji Polski, w tym ta najważniejsza - MVP turnieju. Reprezentacja Polski siatkarzy od przejęcia przez Nikolę Grbicia z wszystkich wielkich imprez wracała z medalami. Przed startem mistrzostw Europy 2026 trudno było oczekiwać, że ten stan rzeczy się zmieni. Biało-Czerwoni do turnieju organizowanego w czterech państwach przystępowali bowiem jako główni faworyci. Sensacja stała się faktem.
Finowie pokonali polski "koszmar". Polały się łzy Porównywalne szanse na zdobycie medalu dawano jedynie Włochom, a więc mistrzom świata i reprezentacji, którą Polacy pokonali w finale trzy lata temu. Zespół prowadzony przez Ferdinando de Giorgiego odpadł jednak już na etapie ćwierćfinału, a to zrzuciło na naszych siatkarzy gigantyczną presję. CEV zdecydowała. Oto najlepsi podczas mistrzostw Europy, Polacy wyróżnieni Siatkarze prowadzeni przez Nikolę Grbicia stali się bowiem automatycznie wielkim kandydatem do złota. Polacy dotarli do finału, a w tym mierzyli się z Francuzami w rewanżu za finał igrzysk olimpijskich. Jasne było od początku, że czekają nas gigantyczne emocje. Tak faktycznie było, szczególnie w pierwszym secie.
Ten ostatecznie wygrali Polacy, co napędziło naszych siatkarzy i ostatecznie pozwoliło na wygraną 3:1. Po meczu obejrzeliśmy oczywiście ceremonię przyznania nagród indywidualnych, ta została zdominowana przez Polaków. Sensacja w boju o brąz mistrzostw Europy. Historyczny medal siatkarzy Siatkarze Nikoli Grbicia zostali nagrodzeni aż pięciokrotnie. Biało-Czerwoni zdominowali pozycję środkowego bloku. Oprócz tego nagroda dla Polski trafiła także w kategorii dla najlepszego libero i najlepszego przyjmującego. Dodatkowo nagrodę dla najlepszego selekcjonera otrzymał także trener Nikola Grbić, a tytuł MVP trafił w ręce Wilfredo Leona.
Oto cała szóstka: Theo Faure (atakujący), Antoine Brizzard (rozgrywający), Bartłomiej Lemański (środkowy bloku), Szymon Jakubiszak (środkowy bloku), Wilfredo Leon (przyjmujący), Nooa Marttila (przyjmujący) oraz Jakub Popiwczak (libero). Warto dodać, że Wilfredo Leon dokonał rzeczy absolutnie historycznej, bo jako pierwszy zawodnik obronił tytuł przyznawany dla najbardziej wartościowego gracza mistrzostw Europy. Nie udawało się to wielkim postaciom, a Polak kolejny raz zapisał swoje nazwisko złotymi zgłoskami na kartach historii.

