Podopieczne Stefano Lavariniego miejsce w półfinale wywalczyły po czwartkowym triumfie nad Holandią. Nasze zawodniczki miały w tym meczu trudniejsze momenty, ale w kluczowych fragmentach potrafiły przejąć inicjatywę i przypieczętować awans do strefy medalowej ME. Teraz poprzeczka powędruje jednak zdecydowanie wyżej. W sobotę zmierzą się bowiem z Włoszkami, głównymi faworytkami do złota. Podoba-Malicka w rozmowie z Polsatem Sport podkreśla jednak, że nawet tak mocny zespół ma swoje słabsze punkty. "Każdy zespół ma swoje problemy. Włoszki mają kłopoty, bo Egonu się myli, bo środkowe można przypilnować, bo można je ugryźć zagrywką, odrzucić od siatki. To na pewno nie jest ten zespół, co przed rokiem.
Padło jedno nazwisko "Ostatni mecz z Włoszkami w Koszalinie był bez historii, ale nie ma co do tego wracać, bo to był etap przygotowań. Teraz powinno być inaczej, bo oczywiście interesuje je tylko złoto, ale nasze nie mają nic do stracenia. Mogą napisać piękną historię" — kończy Podoba-Malicka. Mecz Polska — Włochy zostanie rozegrany w sobotę 5 września. Początek o godz. 18.00. Relację na żywo będzie można śledzić w Przeglądzie Sportowym Onet.