Jelena Rybakina, Mirra Andriejewa i Linda Noskova - te panie wygrywały tegoroczne turnieje wielkoszlemowe. Już w sobotę, 12 września, dojdzie do rozstrzygnięcia ostatniej imprezy tej rangi - US Open. Przy okazji dojdzie do starcia na szczycie - Aryna Sabalenka zmierzy się z Rybakiną. Która z pań wyjdzie z tej konfrontacji górą? Przemyśleniami w tej sprawie podzielił się Jose Morgado, ekspert tenisa. Jose Morgado typuje zwyciężczynię US Open 2026 - Myślę, że finał będzie bardzo wyrównany. One rozegrały już wielkie mecze w przeszłości, dlatego liczę, że obejrzymy spotkanie na wysokim poziomie - stwierdził wprost Morgado w rozmowie z WP SportoweFakty.
Morgado: Jej awans nie dziwi A czy ekspert spodziewał się, że Kazaszka dojdzie tak daleko? - Przez ostatnie 5-6 sezonów znajdowała się w czołówce. Jej awans na pozycję numer jeden nie dziwi. Z posiadanymi narzędziami, na czele z serwisem, to była tylko kwestia czasu przy założeniu pozostania w zdrowiu - podkreślił. Ba, razem z portalem nazwali ją nawet "nową królową tenisa". Czy faktycznie pokona w finale Sabalenkę i zwiększy przewagę w rankingu? Na ten moment ma 9201 punktów w zestawieniu LIVE. Jeśli triumfuje, wówczas na jej koncie będzie 9901 "oczek", a druga Sabalenka będzie miała 7875. Jeśli jednak wygra Sabalenka, to zbliży się do Rybakiny, ale na pewno jej nie wyprzedzi - 8575 punktów.
Tak więc panowanie Białorusinki dobiega końca - na czele była przez 107 tygodni, z czego 99 ciągiem. "Patrząc wyłącznie przez pryzmat statystyk, bilans 27-letniej tenisistki z Mińska budzi respekt. W trakcie swojej drugiej i najdłuższej kadencji w roli liderki rankingu wygrała dotąd osiem turniejów (Wuhan 2024, Brisbane 2025, Miami 2025, Madryt 2025, US Open 2025, Brisbane 2026, Indian Wells 2026, Miami 2026), notując w finałach bilans 8-6" - pisał Dominik Senkowski ze Sport.pl. - Sabalenka to niesamowita zawodniczka. Zdecydowanie muszę podnieść poziom swojej gry i serwować znacznie lepiej niż dzisiaj... Muszę grać agresywnie, podejmować ryzyko i atakować piłkę, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Zwłaszcza w meczu z Aryną.
Spróbuję po prostu czerpać z tego radość - zapowiadała Rybakina. Początek starcia o godzinie 22:00 czasu polskiego.


