Naukowcy zbadali 19 dzikich indrisów (Indri indri) na Madagaskarze i wykazali, że zwierzęta te stosują strojenie formantowe, otwierając szerzej pyski przy wyższych nutach. Dostrojenie aparatu głosowego zwiększa siłę oraz zasięg pieśni lemurów w gęstych lasach deszczowych. Śpiew służy tym zwierzętom do oznaczania terytorium, unikania konfliktów z innymi grupami oraz do ponownego łączenia się w lesie.
Zapominalskie przyszłe matki. Naukowcy: to estrogen przeprogramowuje mózgDLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Technika wokalna znana z opery
Jak podaje Reuters, badacze przeanalizowali 83 nagrania wideo 19 dzikich indrisów z lasu Maromizaha oraz rezerwatu Mitsinjo na Madagaskarze. Śledzili punkty charakterystyczne zwierzęcej anatomii klatka po klatce i zestawiali je ze zsynchronizowanym dźwiękiem.
Zjawisko to odpowiada technice zwanej strojeniem formantowym. Zmiana kształtu pyska i gardła podczas sięgania po wyższe nuty sprawia, że dźwięk staje się silniejszy i niesie się na większe odległości. - Kiedy otwierasz usta szerzej, zmieniasz kształt rurki, a to zmienia częstotliwości, z którymi naturalnie rezonuje - powiedział Filippo Carugati z Uniwersytetu Turyńskiego, główny autor badania.
Sposób na komunikację i unikanie konfliktów
W gęstych lasach północno-wschodniego Madagaskaru roślinność ogranicza widoczność do kilku metrów. Z tego powodu głośne i ustrukturyzowane pieśni pełnią kluczową rolę w życiu społecznym lemurów.
- Główną rolą pieśni jest ich terytorialność, czyli sposób na zakomunikowanie "jesteśmy tutaj" w terenie, gdzie często nie widać sąsiadów z powodu gęstego lasu - powiedział Carugati.
Precyzyjne wyznaczanie granic terytorium za pomocą głosu pozwala grupom unikać niebezpiecznych konfrontacji. Gdy indrisy rozdzielą się w lesie, używają wolniejszych pieśni z dłuższymi pauzami, by ponownie się odnaleźć.
Prawo nie nadąża za nauką. Rzadki gatunek gęsi na wymarciuGatunek krytycznie zagrożony
Indrisy są największym żyjącym gatunkiem lemurów i jedynym, który potrafi śpiewać. Choć linia ewolucyjna ludzi i lemurów rozdzieliła się około 70 milionów lat temu, oba gatunki wykształciły podobne adaptacje wokalne. Modyfikacje aparatu głosowego w celu zwiększenia zasięgu dźwięku występują także m.in. u gibonów, wilków szarych oraz myszy pasikonikowych.
Czytaj też: PiS wysłało ludzi na spotkanie z Morawieckim. Zdjęcia pokazują, czego nie widać od razu
Przeczytaj również: Amerykański podróżnik ocenił Polskę. Znalazł tylko jeden minus
Współautorka badania, Chiara De Gregorio z Uniwersytetu Warwick, podkreśliła, że populacja indrisów stale maleje z powodu wycinki i fragmentacji lasów. Zwierzęta te nie rozmnażają się w niewoli, dlatego ich przetrwanie zależy wyłącznie od ochrony w środowisku naturalnym.
oprac. Barbara Kwiatkowska Dziennikarka Wiadomości WP Dziennikarka Wiadomości WPBarbara Kwiatkowska Dziennikarka Wiadomości WPDziennikarka Wirtualnej Polski. Filolożka, teatrolożka. Debiutowała w „Gazecie Wyborczej”, współpracowała z Polskim Radiem Wrocław. Była reporterką „Wieczoru Wrocławia” na ostatnim etapie istnienia tytułu, połączonego — wraz ze „Słowem Polskim” i „Gazetą Wrocławską” — w lokalne wydanie „Polska The Times”. Publikowała w tytułach drukowanych i internetowych, m.in. w „Kurierze”, „Przekroju”, „Vice”, „Business Insider”, „Interaktywnie.com” oraz „Ricie Baum”.