Informację przekazała stacji jedna z prokuratorek prowadząca śledztwo w sprawie Zondacrypto. Prezes PKOl trafił do aresztu 29 sierpnia i zgodnie z przepisami jego obrońca mógł wnieść zażalenie na tę decyzję. Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył je na poniedziałkowej rozprawie. Utrzymał postanowienie Sądu Rejonowego w Katowicach o areszcie tymczasowym. Przypomnijmy, że Zarząd PKOl ok. godz. 13 zbierze się na posiedzeniu, aby wyznaczyć następcę Piesiewicza. Zastąpi go prawdopodobnie jeden z ośmiu wiceprezesów. Radosław Piesiewicz i afera Zondacrypto W czwartek, 27 sierpnia, w związku z aferą Zondacrypto doszło do zatrzymania Piesiewicza. Usłyszał on później zarzuty faworyzowania wierzycieli oraz płatnej protekcji.
Sąd Rejonowy w Katowicach zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla szefa PKOl. Sprawa ma bezpośredni związek z okolicznościami wycofania przez niego środków z giełdy Zondacrypto. Z ustaleń prokuratury wynika, że w obliczu nadciągającego krachu i niewypłacalności platformy, Piesiewicz zdołał odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału. Śledczy wskazują, że został on potraktowany w sposób uprzywilejowany względem tysięcy innych klientów giełdy, których możliwości wypłat zostały w tym samym czasie zablokowane. Ponadto, według ustaleń WP i TVN24, Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto m.in. zegarek wart 40 tys. euro w zamian za rzekome "załatwienie" problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). "Stan Wyjątkowy".
Ukryty agent Zondacrypto wewnątrz PiS. Ujawniamy tajemnice najbliższego współpracownika Przemysława Krala CZYTAJ ARTYKUŁ