W południe frekwencja w Saksonii-Anhalt wyniosła dokładnie 34,72. W 2021 r. o godzinie 12.00 było to jedynie 22,4 proc. To pokazuje, jakim zainteresowaniem cieszą się wybory w landzie.
W samym Magdeburgu nie widać jednak kolejek przed lokalami wyborczymi, ruch jest spory, ale wszystko przebiega sprawnie. Tłumy ruszyły natomiast na organizowany w pierwszą niedzielę każdego miesiąca pchli targ. - Pojedziemy na wybory w drodze powrotnej do domu. Targ jest tylko do 13.00, więc ma pierwszeństwo - słyszę od zmierzającej w stronę targu pary.
DLA CIEBIEPóźno została mamą. "Świat mówi mi, że jestem stara"W położonym nieopodal punkcie wyborczym 0405 i 0401 w szkole podstawowej położonej na skraju Parku Północnego w Magdeburgu także widać ruch - jest on jednak nieporównywalny z zainteresowaniem, jakim w porannych godzinach cieszył się pchli targ. Pod lokal podjeżdża para na rowerze. - W tych wyborach najbardziej zależy mi na tym, żeby AfD nie wygrała - mówi Wirtualnej Polsce Johanna, która wraz z partnerem przybyła, żeby oddać swój głos.
Magdeburg przeciwko AfD
- Jeśli mamy pozostać demokracją i nie dopuścić do powtórki tego, co wydarzyło się przed laty, to dzisiaj mamy ten sprawdzian - wtóruje Michael.
- Jestem za demokracją. Po prostu. Wybory pokażą nam, jaki AfD ma wpływ na nasze społeczeństwo. Liczę, że nie wygrają - mówi 20 letni Peter, dla którego to pierwsze wybory do lokalnego parlamentu.
- Demokratyczne partie mają na celu poprawę naszego życia. One różnią się tylko w sposobach realizacji tego celu. AfD to jednak co innego. Dlatego liczę, że "stare" partie będą w stanie wznieść się nad podziałami, porozumieją się mimo różnic i utworzą wspólny rząd - dodaje 20-latek.
- Przepraszam, skąd jesteś? - zagaduje mnie młody mężczyzna, który wyszedł wraz z rodziną z lokalu wyborczego.
"Twierdza Magdeburg". Niemcy wstrzymują oddechPrzedstawiam się i mówię, że jestem tu właśnie ze względu na wybory. Mówię ponadto, że na razie nie spotkałem Magdeburczyka, który otwarcie opowiedziałby się za AfD. - Jestem w takim razie dumny z mieszkańców miasta. Niestety nie mogłem wczoraj uczestniczyć w marszu przeciwko nim, ale dzisiaj oczywiście poszliśmy zagłosować. Mam migracyjne korzenie i jak inni mieszkańcy Magdeburga, z którymi rozmawiałeś, też jestem przeciwnikiem AfD - mówi Elias.
- Sondaże jasno pokazują, że wygrają te wybory. Liczę jednak, że nie zgarną większości i nie będą mogli utworzyć samodzielnego rządu. Rząd mniejszościowy z CDU na czele też nie jest doskonałym rozwiązaniem, to wręcz mniejsze zło, ale jednak chcemy pozostać demokracją. O tym są te wybory - mówi.
- Myślę, że ludzie to rozumieją. Wczoraj w demonstracji udział wzięły tysiące przeciwników AfD. Tutaj także widać duże zainteresowanie tematem - dodaje.
"Czas coś zmienić"
Inaczej sytuacja wygląda w mniejszych ośrodkach w Saksonii-Anhalt. W Wanzleben-Börde w miejscowej szkole podstawowej także panuje spory ruch. Podobnie jak w Magdeburgu pod lokalem wyborczym nie ma kolejek, cały czas ktoś jednak wchodzi i wychodzi. Ludzie stoją przed budynkiem i rozmawiają ze sobą.
- Bez komentarza. Nie mam czasu - słyszę od starszego mężczyzny.
Marsz AfD po władzę. W tle kontrowersyjne słowa liderki- Dziękuję. Nie mamy nic do powiedzenia - mówi para w średnim wieku.
- Czas na zmiany. Widział pan ceny, jakie teraz są w sklepach czy na stacji benzynowej? To szaleństwo. Nigdy nie było tak drogo. Benzyna powyżej 2,2 euro. Dość tego. Liczę, że AfD to zmieni - mówi Wirtualnej Polsce inny starszy mężczyzna.
- Wystarczy, że się pan rozejrzy tutaj. Sytuacja ekonomiczna teraz jest zła jak nigdy. Nigdy wcześniej tyle przedsiębiorstw się nie zamykało. Szaleństwo. Obróci się pan w lewo, w prawo i rozejrzy. Mam nadzieję, że AfD utworzy samodzielny rząd - dodaje.
Obok przechodzi starsze małżeństwo. - Dla nas najważniejsze jest, żeby oddać głos. Nie mamy nic więcej do dodania - mówią.
- Oby tylko AfD nie wygrało. Ich propozycje to katastrofa. Mówią o uzdrowieniu gospodarki, ale nie mają żadnych środków, żeby to zrobić. Sami nie mają przecież żadnych pieniędzy - bulwersuje się Andrea. - Proponują odejście od euro i wyjście z UE. Widzimy, jaki brexit ma wpływ na Wielką Brytanię. Nie chcemy tego u nas. AfD proponuje powrót do lat 90. To już było, nie powinniśmy do tego wracać - wskazuje Thomas, partner kobiety.
Tomasz Waleński Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej Polski Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej PolskiTomasz Waleński Dziennikarz Wiadomości Wirtualnej PolskiDziennikarz Wirtualnej Polski, związany z redakcją od sierpnia 2021 roku. Wcześniej pracował w agencji informacyjnej Reuters. Zainteresowany polityką polską i niemiecką. Z Trójmiastem związany od czasów studiów.