"Jego Wysokość Król z wielkim smutkiem przyjął wiadomość o śmierci księżniczki Astrid" — czytamy w komunikacie. Nowy król Norwegii Haakon zarządził, aby dziś i w dniu pogrzebu flagi zostały opuszczone do połowy masztu na balkonie Pałacu Królewskiego. W środę księżniczka Astrid była widziana po raz ostatni publicznie, gdy uczestniczyła w ceremonii pogrzebowej swojego brata, 89-letniego króla Haralda V. "Dziękuję za wszystko, co razem przeżyliśmy. Twoja Astrid" — brzmiał napis na wieńcu, który złożyła przy trumnie. Księżniczka Astrid od kilku miesięcy pozostawała z dala od oficjalnych wydarzeń. W marcu br. była hospitalizowana z powodu zapalenia płuc, natomiast w maju ponownie trafiła do szpitala w związku z niewydolnością serca.
Król Norwegii żegna księżniczkę Astrid. "Wiele się od niej nauczyliśmy" Król Haakon VIII ocenił, że księżniczka Astrid przez całe swoje długie życie wiernie i gorliwie reprezentowała rodzinę królewską. — Już w wieku 22 lat musiała wcielić się w rolę pierwszej damy, gdy zmarła moja babcia, księżniczka Marta. W swojej pracy księżniczka Astrid zawsze szczególnie dbała o opiekę i integrację najsłabszych członków społeczeństwa — powiedział król, który dodał, że jego ciotka była ważnym wsparciem dla jego niedawno zmarłego ojca Haralda. — Wiele się od niej nauczyliśmy, a ona nie bała się mówić otwarcie. Jej odejście to dla nas wielka strata. Będzie nam jej brakować. Moja rodzina i ja przesyłamy serdeczne myśli bliskim cioci Astrid — powiedział Hakkon VIII.
W norweskiej rodzinie królewskiej kobiety nie mają praw do dziedziczenia tronu, dlatego księżniczka Astrid nigdy nie była przygotowywana do przejęcia władzy. Jednak w 1954 r. zmarła jej matka, księżniczka Marta, i Astrid w wieku 22 lat zaczęła pełnić funkcję pierwszej damy Norwegii. Sprawowała tę rolę przez 14 lat, do 1968 r. — Nigdy nie było wątpliwości, czy chcę, czy nie, po prostu zakasałam rękawy. Nie było nikogo innego — mówiła. Król znaczy dziś coś innego w Rijadzie niż w Oslo. Monarchie pod lupą [WYJAŚNIAMY] PRZECZYTAJ ARTYKUŁ