Jak bumerang wraca temat odejścia Roberta Lewandowskiego i luki, jaką Polak pozostawił po sobie w ataku Barcelony. Problem jest spory, zwłaszcza, że Barca straciła jeszcze Ferrana Torresa i do tej pory nie sprowadziła pełnoprawnego następcy. Dziennikarze podpytali o to Hansiego Flicka na pomeczowej konferencji prasowej. Trener wskazał zawodnika, który z powodzeniem może realizować zadania "9". FC Barcelona wygrała z Athletikiem Bilbao 2:0 w 2. kolejce hiszpańskiej La Ligi. Bramki dla "Dumy Katalonii" zdobyli Raphinha (37') i Fermin Lopez (82'). Jednak zwycięstwo nie do końca uspokaja kibiców i dziennikarzy.
Na pomeczowej konferencji prasowej Hansi Flick raz jeszcze musiał odnosić się do luki w ataku po odejściu Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa. Flick dopytywany o puste miejsce po Lewandowskim Mimo że Roberta Lewandowskiego nie ma w Barcelonie już od długich tygodni, klub wciąż nie znalazł jego następcy w ataku. Na konferencji po meczu z Baskami Flick został zapytany o to, czy jeśli w drużynie byłby nominalny napastnik, drużyna pewniej i szybciej rozstrzygnęłaby losy spotkania. "Nie wiem. Mieliśmy swoje szanse. Graliśmy tak, jak chciałem. Mamy potencjał, musimy się poprawić. Ale dobrze bronimy. Berni i Pedri rozgrywają fantastyczne mecze i może w następnym spotkaniu wystawię innego zawodnika na pozycji '9'" - stwierdził.
Barca chętnie widziałaby w swoich szeregach Juliana Alvareza. Także sam zawodnik nie kryje, że bardzo chciałby zagrać przy Camp Nou. Rzecz w tym, że na transfer nie godzi się jego obecny klub. Atletico Madryt nie chce tracić takiego zawodnika, zwłaszcza na korzyść ligowego rywala. Flick nie chce jednak odnosić się do tematu. Wyjaśnił, że nie jest zaangażowany w próby sprowadzenia Argentyńczyka. Skierował dziennikarzy pod inny adres. Raphinha "zastępuje" Lewandowskiego. Flick ocenia Flick, dopytywany jeszcze o obsadę "9", wskazał, że rolę środkowego napastnika w prowadzonej przez niego drużynie z powodzeniem może odgrywać Raphinha. "Może być najlepszą '9'. Jest bardzo dobry.
Udowadniają to jego intensywność, gol, którego strzelił, i dynamika" - ocenił. "Dla mnie nie ma znaczenia, na jakiej pozycji gra. Pokazuje całkowite zaangażowanie dla klubu i drużyny. Kibice też czują z nim więź" - dorzucił. Zasygnalizował, że kluczowym dla niego aspektem jest to, aby piłkarz na boisku przedkładał drużynę ponad siebie. I to, w ocenie Flicka, dzieje się u Raphinhi. Przy okazji krótko wypowiedział się o debiucie Rodriego. "Wszyscy cieszą się, że gra dla Barcelony. Idealnie pasuje do naszego stylu" - podsumował.

