We wtorek z mównicy sejmowej prezes PiS zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo. — Ta władza jest zdeterminowana, żeby łamać prawo, dokonywać aktów, które nie mają nic wspólnego z konstytucją, łamią tę konstytucję. Ale dokonuje także aktów takich, o których tutaj była mowa — to znaczy premier wychodzi na trybunę sejmową, to samo czyni minister sprawiedliwości i obydwaj kłamią — mówił Kaczyński, odnosząc się do wystąpienia Donalda Tuska, który ujawnił fragmenty zeznań ze śledztwa w sprawie afery Zondacrypto. Minister komentuje słowa Kaczyńskiego. "Żenujące" — To jest tak żenujące, że szkoda to komentować. Niech powie, dlaczego Ziobro wziął 450 tys. zł od właściciela Zondacrypto.
Niech się do tego odniesie — mówił koordynator służb specjalnych, pytany o słowa prezesa PiS. — Więcej bym się spodziewał po prezesie, niż mówienia, że to jest wina Tuska. Ktoś z rządu na swoją fundację albo dla siebie wziął pieniądze od tej firmy? No, niech prezes będzie poważny. Natychmiast powinien wyciągnąć wnioski z tej sytuacji. Ale widać jest za słaby, być może środowisko Ziobry jest zbyt silne po odejściu grupy Morawieckiego — dodał. Karol Nawrocki kontra Onet. Ruszył głośny proces. Tak wyglądał pierwszy dzień przesłuchań Przeczytaj cały tekst