Ma też apel Tomasz Siemoniak o Zondacrypto: wystarczyło sprawdzić Tomasz Siemoniak stwierdził, że gdy tylko premier otrzymał informacje od ABW, natychmiast zorganizował tajne posiedzenie Sejmu. — Kto chciał się orientować w tym, czym jest ta firma, to wystarczyło sprawdzić ją w wyszukiwarce. [...] Nie dość, że Zbigniew Ziobro wziął te pieniądze, to jeszcze zarzuca, że nie został ostrzeżony — dodał.
Tomasz Siemoniak ocenił, że żadne informacje nie trafiają z opóźnieniem do Karola Nawrockiego i nazwał takie oskarżenia "awersją prezydenta do służb". — Nie ma wątpliwości, że w którymś momencie, może w momencie przekształcenia BitBay w Zondacrypto pojawiły się pieniądze rosyjskich służb — stwierdził. — Nastąpił taki styk, że rosyjska przestępczość, będąca blisko służb, niewątpliwie zetknęła się z Zondacrypto i Bitbayem — dodał. O co dokładnie chodzi w aferze Zondacrypto [WYJAŚNIAMY] PRZECZYTAJ TEKST