USA nie mają otwartego kanału komunikacji z Kanadą - poinformował przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer. Prezydent Donald Trump zadeklarował z kolei, że "czas dać im nauczkę". Rozmowy między państwami zostały zerwane po nasileniu trwającej wojny celnej. Jamieson Greer poinformował, że po zerwaniu negocjacji w piątek nie istnieje otwarty kanał komunikacji handlowej między USA a Kanadą. We wtorek Kanada nałożyła kolejne cła odwetowe na amerykańskie towary w odpowiedzi na planowane podwyżki taryf na auta z Kanady. Prezydent USA stwierdził, że Kanada zerwała negocjacje, a USA są gotowe poradzić sobie bez potrzebnych dotąd kanadyjskich produktów.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer mówił o handlowych relacjach z Kanadą w wywiadzie z kanadyjską telewizją publiczną CBC. Jak przyznał, od kiedy w miniony piątek negocjacje zostały zerwane, strony "nie mają otwartego kanału komunikacji". - Mam dobre relacje z ministrem handlu Dominikiem LeBlankiem, ale teraz myślę że strona kanadyjska rozmawia o swoich następnych działaniach - powiedział Greer. Wrze na linii Kanada - USA. "Nie mamy kanału komunikacji" We wtorek Kanada ogłosiła kolejne cła odwetowe na towary z USA. To reakcja na zapowiedź Trumpa podniesienia amerykańskich taryf na auta z Kanady z 25 do 50 proc. Była to już druga wymiana ciosów w wojnie celnej między sąsiadami.
Greer ostrzegł Ottawę, że w razie kolejnych podobnych decyzji, Stany Zjednoczone nie pozostaną bierne. - Nasz pogląd brzmi: "nie odpowiadajcie odwetem". Ale wiemy, jak ludzie czują w Kanadzie i co myślą. To niefortunne, ale co zrobić - powiedział. Greer zaprzeczał zarzutom Ottawy, że strona amerykańska wyszła w ostatniej chwili z nieoczekiwanymi żądaniami godzącymi w suwerenność Kanady, domagając się m.in. ograniczeń w zawieraniu przez władze w Ottawie umów z innymi krajami, czy zmian regulacji dotyczących języka francuskiego. Jeśli chodzi o tę drugą sprawę, przyznał, że temat został poruszony, ale propozycje USA nie stanowiły "czerwonej linii".
Prezydent USA, który wcześniej w rozmowie z CNN sugerował, że USA faktycznie wysunęły nowe żądania tuż przed spodziewanym zawarciem umowy, w środowym wywiadzie z konserwatywnym publicystą Glennem Beckiem tym razem twierdził, że to Kanada w ostatniej chwili zerwała negocjacje. - Oni nie mają niczego, co my potrzebujemy; damy sobie radę. To znaczy, jest kilka rzeczy, które mogłyby trochę utrudnić sytuację, ale możemy je zdobyć gdzie indziej. Czas dać Kanadzie nauczkę, że nie można tak dłużej robić - powiedział Trump.

