W Bytomiu 4 września zburzono pomnik żołnierzy Armii Czerwonej, który stał na cmentarzu komunalnym przy ul. Kwiatowej. W tym miejscu po II wojnie światowej pochowano ponad 350 radzieckich żołnierzy. Decyzję o rozbiórce pomnika podjął Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego na podstawie raportu Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Raport stwierdza bowiem, że pomnik jest w złym stanie i zagraża mieszkańcom.
Zburzenie pomnika nie spodobało się rosyjskiej propagandystce. — Państwo polskie w obecnym kształcie i w obecnych granicach istnieje tylko dzięki radzieckim żołnierzom-wyzwolicielom, którzy pokonali nazistowskie Niemcy i uratowali naród polski przed zagładą — przekonywała Maria Zacharowa. — Pamiętamy o tym i będziemy niestrudzenie bronić tej prawdy przed zakusami państwowych wandali i fałszerzy historii — dodał. Rosja usunęła pomnik upamiętniający Polaków. Wiadomo, czym go zastąpiła Rzeczniczka rosyjskiego MSZ w swojej wypowiedzi pomija istotną rolę wojska polskiego w wyzwoleniu spod niemieckiej okupacji. Wkroczenie ZSRR na tereny Polski nie oznaczało również pełnej niepodległości naszego kraju.
W praktyce na kilkadziesiąt lat Polska trafiła pod okupację radziecką. Żołnierze Armii Czerwonej na terenie Polski dokonywali również licznych grabieży i zbrodni. Rzeczniczka MSZ Rosji ostro zwróciła się do Karola Nawrockiego. Ostrzega: mamy wspólną granicę Przykładem może być właśnie Bytom, do którego czerwonoarmiści wkroczyli w styczniu 1945 r. Zniszczyli dużą część miasta oraz rozgrabili obiekty przemysłowe. Wielu mieszkańców zostało internowanych i wywiezionych do ZSRR. "Putin podnosi stawkę". Moskwa staje się coraz bardziej bezczelna w wyborze celów w Ukrainie. To część planu. "Rosjanie igrają z ogniem" Przeczytaj całość artykułu!