Na początku września ogromny kamień z serca spadł sporej grupie kibiców Legii Warszawa. Ci w końcu doczekali się odejścia notorycznie zawodzącego Milety Rajovicia. Działacze szybko znaleźli odpowiedniego następcę. Został nim Bohdan Wjunnyk. Ukrainiec pod koniec sierpnia zasłynął stanowczą wypowiedzią w temacie "Wojskowych". "Chcę trafić tylko do Legii" - mówił dla "meczyki.pl". I dziś oficjalnie może powiedzieć, że dopiął swego. Ekipa stacjonująca przy ulicy Łazienkowskiej w tym roku dobrze spisuje się nie tylko pod względem sportowym. Działacze poza tym nie próżnują na rynku transferowym. Choćby we wrześniu co najmniej dwa solidne powody do radości otrzymali kibice. Pierwszym jest wspomniane na wstępie odejście Milety Rajovicia .
Duńczyk nie odnalazł się w stolicy naszego kraju, dlatego też wiele osób nie mogło doczekać się jego wyprowadzki. Wraz z nią pojawiło się od razu pytanie, kto dokładnie zastąpi snajpera. Chętny zgłosił się właściwie sam, udzielając pod koniec sierpnia krótkiej wypowiedzi portalowi "meczyki.pl". "Odmówiłem Koronie. Szanuję klub z Kielc i ofertę, jaką mi złożył. To bardzo dobrzy ludzie, ale prawda jest taka, że chcę trafić tylko do Legii Warszawa. Legia to Legia. W dodatku chce mnie tam Marek Papszun. Mam nadzieję, że kluby zdołają się dogadać" - powiedział Tomaszowi Włodarczykowi Bohdan Wjunnyk . Bohdan Wjunnyk dopiął swego. Ukrainiec dołączył do Legii Warszawa Niepewność nie trwała długo.
Dziś stało się jasne, iż ofensywny gracz zamieni Gdańsk na stolicę Polski. Legia na oficjalnej stronie internetowej potwierdziła wypożyczenie do końca obecnie trwającej kampanii. Umowa dodatkowo przewiduje późniejsze pozyskanie piłkarza na zasadzie transferu definitywnego. "To bardzo ważny moment w mojej karierze" - wyznał nowy nabytek. "Przyjście do Legii to wielka rzecz i możliwość gry o najwyższe cele. Moim celem jest jak najlepsze zaprezentowanie się na boisku. Jestem wychowankiem najlepszych akademii na Ukrainie i walczyłem o najwyższe miejsca" - dodał dla klubowych mediów. Podekscytowany przyjściem nowego zawodnika jest zapewne także Marek Papszun, który już wcześniej nie ukrywał chęci sprowadzenia go.
W doskonałym humorze znajduje się także Fredi Bobic. "Na pewno Bohdan może pomóc drużynie - dajmy mu na czas na wejście i adaptację. Ma duży potencjał, który musimy ze sztabem wykrzesać. Po wypożyczeniu Milety Rajovicia było dla nas jasne, że musimy pozyskać nowego piłkarza na tę pozycję i zapełnić ją, żeby zrealizować nasze cele na ten sezon" - powiedział dyrektor sportowy. Póki co w PKO BP Ekstraklasie Ukrainiec zdobył dziesięć bramek. Liczba ta zapewne niebawem ulegnie zmianie. Tego chcieliby kibice Legii.

