Pod koniec września rozpocznie się turniej rangi 1000 w Pekinie. Wiadomo już, że nie wystąpi w nim Alexandra Eala, 18. zawodniczka rankingu WTA, która zdecydowała się opuścić ten turniej, by wystąpić w Igrzyskach Azjatyckich. Z powodu takiej decyzji na Ealę może zostać nałożona kara w wysokości 10 tys. dol. za opuszczenie tego turnieju, który jest obowiązkowy dla zawodniczek, które spełniają kryteria wejścia do drabinki głównej. Choć Filipiński Związek Tenisowy zwrócił się do WTA z prośbą o zrobienie w tym przypadki wyjątku, to nie otrzymał jeszcze odpowiedzi. "To będzie największa głupota". Mówią wprost, co powinno zrobić WTA W podcaście "Nothing Major" na ten temat wypowiedzieli się byli tenisiści: John Isner, Sam Querrey i Steve Johnson.
Może powiedzieć: jeśli mnie ukarzą, opuszczę kolejne turnieje. Zobaczymy, co się stanie, jeśli zdecyduje się opuścić pozostałe turnieje w Azji, gdzie będzie największą gwiazdą" — powiedział Querrey. Rywalizacja w Pekinie rozpocznie się 30 września. W tym turnieju będziemy mogli oglądać m.in. Igę Świątek czy Maję Chwalińską.