Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times Ukraina "będzie musiała zapłacić cenę" za ataki, które w ostatnich miesiącach przeprowadza na Rosję — powiedział rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow. — Właśnie to się teraz dzieje. Nasze siły zbrojne kontynuują specjalną operację wojskową i konsekwentnie uderzają w cele, które uznają za stosowne — stwierdził Pieskow (cytat za agencją TASS). Wcześniej Władimir Putin stwierdził, że to Kijów jako pierwszy zaczął atakować rosyjską infrastrukturę cywilną i teraz musi "poczuć odpowiedź". — To oni wszystko zaczęli. W każdej sprawie byli pierwsi. To są jakieś zabawy? To dziecięce gry? — powiedział Putin.
Według niego ukraińskie ataki spowodowały "pewne straty", w tym uszkodziły ponad 100 statków na Morzu Czarnym. Dodał, że władze ukraińskie powinny zrozumieć, iż próby "podgrzewania sytuacji" nie doprowadzą do "wyniku, na którym im zależy", a "jedynie pogorszą ich położenie". Putin ocenił też, że Moskwa była gotowa wznowić rozmowy pokojowe z Ukrainą po wyborach do Dumy Państwowej, ale ataki dronów na lokale wyborcze to uniemożliwiły. Czytaj też: Przełom na froncie. "Punkt zwrotny" operacji "Vivaldi". Nowa taktyka przynosi sukcesy Ukrainie Ukraina atakuje rosyjskie rafinerie i magazyny. Straty są ogromne Od początku 2026 r. Siły Zbrojne Ukrainy ponad 70 razy atakowały rosyjskie rafinerie, wyłączając z użytku kilkadziesiąt z nich.
W efekcie przerób ropy spadł do najniższego poziomu od 2002 r. Latem celem ataków ukraińskich dronów stały się też magazyny największych platform e-commerce — Wildberries i Ozon. Tylko Wildberries straciło 23 magazyny i jedną czwartą całej swojej infrastruktury logistycznej, a według szacunków Data Insight handel internetowy w Rosji straci 400 mln zamówień i 400 mld rubli (ok. 18,2 mld zł) przychodu. "Ludzkość traci kontrolę". Ukraiński dowódca o rozwoju dronów i AI. "Przyszłość mnie przeraża" Przeczytaj tekst Również od lipca, z powodu ataków dronów, rosyjskie władze wstrzymały pracę portów zbożowych na Morzu Azowskim, a w sierpniu zatrzymały się wszystkie terminale zbożowe w Noworosyjsku.
Sparaliżowało to eksport zboża, z którego 90 proc. przechodziło przez basen Azowsko-Czarnomorski. W efekcie dwa największe regiony rolnicze Rosji — Kraj Krasnodarski i obwód rostowski — wprowadziły stan wyjątkowy z powodu niemożności wyeksportowania plonów.