Kamil Grabara na ostatniej prostej przed zgrupowaniem reprezentacji Polski doznał koszmarnej kontuzji. Polak wypożyczony do Juventusu zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i praktycznie straci sezon. Wobec tego "Stara Dama" musi szukać dla niego zastępcy na rynku wolnych agentów. Jak się okazuje, najmocniejszym kandydatem jest były golkiper FC Barcelona. Kamil Grabara tego lata sporo zaryzykował. Polak odrzucał bowiem kolejne oferty transferu, czekając na jeden wielki klub. Ten ostatecznie się pojawił na samym finiszu okienka transferowego. Po naszego zawodnika zgłosił się bowiem włoski Juventus, który ostatecznie wypożyczył Grabarę na rok. Kiwior nie wahał się przed zgrupowaniem. Wielka zmiana. Pokazał to do kamery Wydawało się, że to wielka szansa.
Polak po swoim debiucie w zespole "Starej Damy" był bardzo chwalony za cały występ. Kilka dni później otrzymał powołanie od Jana Urbana na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski, gdzie na papierze miał walczyć z Marcinem Bułką o bluzę z numerem jeden na plecach. Oto zastępca Grabary? Juventus sięga po znaną twarz Niestety przydarzył się jednak koszmar. Na treningu Juventusu Polaka doznał fatalnej kontuzji. U Grabary zdiagnozowano zerwanie więzadeł krzyżowych w kolanie, co jednocześnie oznacza dla niego praktycznie stracony cały sezon. Wobec tego "Juve" musi szukać zastępcy. Wielkie zamieszanie. Piłkarze wycofują się ze zgrupowania. Tuż przed meczami Ligi Narodów Możliwości ekipy z Turynu ograniczają się do zawodników bez kontraktu.
Tutaj wybór jest bardzo niewielki. Włoskie media prowadzą trop w kierunku byłego bramkarza FC Barcelona, a także samego Juventusu. Mowa o Brazylijczyku z włoskim paszportem Norberto Murara Neto. 37-latek ostatnie miesiące spędził jako zawodnik brazylijskiego Botafogo. Od 1 lipca pozostaje jednak bez klubu. W Juventusie był w latach 2015 - 2017. Jak na razie ma na liczniku 22 rozegrane spotkania. Trzynaście razy zachował czyste konto. Wygrał dwa mistrzostwa Włoch, dwa puchary Włoch oraz superpuchar Włoch.

