- Mamy aż sześciu piłkarzy z naszej Ekstraklasy, a tego dawno nie było - komentuje Roman Kosecki powołania Jana Urbana na cztery mecze Ligi Narodów. - Cieszę się z powrotu Urbańskiego, Puchaczowi gratuluję powrotu, a o Lewandowskim powiem tylko, że jego absencja byłaby ogromnym ciosem. Na to nas nie stać. W kadrze Jana Urbana na cztery mecze Ligi Narodów znalazło się 26 piłkarzy. Roman Kosecki, były gracz reprezentacji Polski trzem z nich poświęcił więcej uwagi. - Zacznę od tego, że cieszę się z powrotu Kacpra Urbańskiego do kadry. To młody, kreatywny, dobry technicznie zawodnik, który już w reprezentacji był, zdążył błysnąć, ale potem z niej wypadł. Dobrze jednak, że teraz wraca - mówi nam Kosecki, a te słowa oznaczają jedno.
Urbański dobrze zrobił, idąc do Górnika. Takie słowa o Lewandowskim Idźmy jednak dalej, bo Kosecki mówi też o innych piłkarzach. - Gratuluję powrotu Tymoteuszowi Puchaczowi. A o Lewandowskim powiem tylko, że jego absencja byłaby ogromnym ciosem. Nas na to nie stać. My nie możemy rezygnować z Lewandowskiego w kadrze i oby on sam też tego nie robił, bo w ataku nie mamy człowieka, który, choć w 50 procentach byłby zbliżony klasą do Roberta - ocenia Kosecki. Urban pokazał jednak ostatnimi powołaniami, że szuka następców Roberta. Szansę dostali Mateusz Żukowski i Adrian Benedyczak. - Będę trenować z Lewandowskim, a ja mogę im powiedzieć tylko tyle, żeby korzystali z tego, ile się da. Niech oglądają i wyciągają wnioski - zauważa nasz ekspert.
"Aż sześciu piłkarzy z PKO Ekstraklasy", Kosecki chwali Kosecki zwraca też uwagę na piłkarzy PKO Ekstraklasy w kadrze. - Mamy aż sześciu piłkarzy z naszej Ekstraklasy, a tego dawno nie było. Mamy jednak dwa zespoły w Lidze Europy, więc to zdecydowanie jest kierunek, z którego nie możemy rezygnować. Ostatnie mecze Lecha i Jagiellonii pokazały, że daleko nam do europejskiej czołówki, ale postępy czynimy, robimy krok po kroczku, więc to dobrze, że Urban daje szansę ligowym piłkarzom, by pokazali swój potencjał. To zmobilizuje też innych. Jednak z krajowych piłkarzy jest bramkarz Wieczystej Kraków Mateusz Kochalski.
Nie ma za to Łukasza Skorupskiego, co już wywołuje emocje. - Nie ma też Drągowskiego, a przecież znaleźlibyśmy wielu zwolenników i tej kandydatury. Ogólnie mógłbym wymienić pięciu, sześciu bramkarzy, których mógłbym powołać Urban do kadry. Z braku powołania dla Skorupskiego w ogóle nie robiłbym dramatu - przyznaje Kosecki. Fajna mieszanka. Kosecki stawia pytania W ogóle Kosecki uważa, że kadra Urbana jest dobrze zbilansowana. - Wyszła z tego taka fajna mieszanka. Pewnie mógłby się tam znaleźć Mazurek z Salzburga, ale pamiętajmy, że trochę tej młodzieży Urban już wziął, a jest jeszcze kadra młodzieżowa.
Jeśli dodamy, że jest współpraca między Urbanem i Brzęczkiem, to naprawdę nie ma co marudzić. - Ciekaw jestem, jak ta drużyna wypadnie w tych meczach Ligi Narodów? Jak będziemy grać? Czy trener Urban coś zmieni? Czy wrócimy do 4-4-2, skoro wiele osób mówi, że to plus kontra, to jest nasze DNA. Najważniejsze jest według mnie dobrze poukładać tę kadrę i żeby grali w niej piłkarze, którzy rozumieją trenera i to, co chce on zrobić - kończy Kosecki.

