Anastasia Gasanova jest sklasyfikowana obecnie pod koniec drugiej setki rankingu WTA. Ostatnio pojawiła się w portugalskim Caldas da Rainha, gdzie wzięła udział w zawodach rangi Challenger. W pierwszej rundzie trafiła na niżej notowaną Matilde Jorge, z którą przegrała 1:6, 6:2, 4:6. Większą uwagę niż sam wynik przykuło jednak to, co wydarzyło się tuż po meczu. Obie zawodniczki zmierzały w kierunku siatki, by jak mogło się wydawać, tradycyjnie sobie podziękować. Rosjanka już wyciągała dłoń w kierunku wygranej, aż nagle posłała ją w zupełnie inną stronę, co widać na poniższym nagraniu. Nie pierwsza taka sytuacja Gasanova już w przeszłości wywoływała duże kontrowersje.
W 2022 r. opublikowała w swoich mediach społecznościowych nagrania, na których przedstawiła rzekomo swoją historię. Powiedziała, że w 2013 r. przeniosła się do Odessy, gdzie miała swoją bazę treningową. Przyznała jednak, że wszystko zmieniło się w 2014 r. Twierdziła, że była zmuszona do opuszczenia kraju, a ukraińska armia rzekomo zabijała osoby mówiące po rosyjsku. Niedługo później Elina Switolina zarzuciła jej powtarzanie propagandy.
"Mamy bardzo wymowny przykład tego, jak po miesiącach mordowania, plądrowania, gwałcenia, porywania Ukraińców i zajmowania naszego terytorium Anastasia Gasanova nadal zdecydowała się promować to wszystko na swoim Instagramie, powtarzając rosyjskie propagandowe narracje na temat wojny, aby uzasadniać decyzję o inwazji oraz wszystkie zbrodnie, których Rosja dopuszcza się wobec Ukraińców" — denerwowała się.