Interia ustaliła, że Kuba Piśla, który przez całe lato cierpliwie czekał na konkretną propozycję z NCAA, podpisze krótkoterminowy kontrakt z Legią Warszawa. To reakcja mistrzów Polski na kontuzję Szymona Tomczaka. Z naszych informacji wynika, że to może nie być ostatnia zmiana w składzie warszawskiego zespołu. Kuba Piśla jest jednym z ostatnich zawodników na liście "wolnych Polaków" bez pracy na sezon 2026/2027. 21-letni koszykarz jeszcze w trakcie minionych rozgrywek deklarował chęć wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, by skorzystać z opcji podpisania lukratywnej umowy na grę w NCAA. Latem zawodnik odbył kilka rozmów rekrutacyjnych z różnymi uczelniami - w tym gronie były m.in. Texas State czy UCLA, ale z różnych względów nie doszło do podpisania umowy.
Po ostatnim zgrupowaniu kadry wydawało się, że Piśla w końcu otrzyma angaż w NCAA. Zwłaszcza że nowe regulacje miały zwiększyć liczbę miejsc w poszczególnych drużynach. Ostatecznie zawodnik do USA w najbliższych tygodniach nie wyjedzie. Kontrakt w Legii Z naszych informacji wynika, że w ostatnich dniach do Piśli odezwały się zespoły grające w Polskiej Lidze Koszykówki. Te, które straciły Polaków z powodu kontuzji: Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń (Maksymilian Wilczek) i Legia Warszawa (Szymon Tomczak). Transfer Piśli jest sytuacją win-win dla obu stron. Legia zyskuje wartościowego zawodnika, który z miejsca może pomóc zespołowi na obu frontach.
Piśla, który ostatnio trenował z zespołem Tauron GTK Gliwice, trafia do wymagającego środowiska, w którym będzie musiał zmierzyć się z presją. On zresztą sam o tym mówił. - Zgadzam się z opiniami, że potrzebuję gry o większą stawkę. Presja prędzej czy później nadejdzie i muszę zrobić ten krok do przodu - powiedział 21-latek. Warto podkreślić, że krótkoterminowy kontrakt w Legii Warszawa nie zamyka Piśli drogi do wyjazdu do NCAA - może tam trafić na kolejny semestr. Taki też ma plan na swoją karierę. Koszykarz ma za sobą cztery sezony rozegrane na parkietach PLK. W minionych rozgrywkach wystąpił w 23 meczach, w których średnio notował 11.9 pkt i 1.7 zbiórki. Miał 45-procentową skuteczność z gry.
To może nie być ostatnia zmiana w składzie warszawskiego zespołu.

