Była związana m.in. z Przemysławem Butą, z którym była nawet zaręczona, a później także z Mateuszem Zarankiewiczem. Jędrzejczyk teraz jest singielką i — jak sama podkreśla — nie zamierza wiązać się z kimś tylko po to, by nie być sama. Rozmowa szybko zeszła na życie prywatne byłej mistrzyni UFC. Jędrzejczyk nie miała większych wątpliwości. Wyjawiła, że zdecydowania stawia na inteligencję. Doprecyzowała też, że chodzi jej o kogoś, z kim będzie ją łączyło coś więcej niż atrakcyjność fizyczna. — Każdy mnie kojarzy z wielkim sportowcem, ale mnie imponuje inteligencja w gościu — mówiła. — Wolałabym człowieka bardzo ambitnego, ale człowieka, który przy pierwszym wykolejeniu się pociągu po prostu nie odejdzie. Chociaż trudno jest czytać czyjeś myśli.
Była mistrzyni UFC zdradziła też, że ważny jest dla niej klasyczny savoir-vivre. — Ja lubię dżentelmenów, lubię, gdy mi facet otwiera drzwi, gdy pomaga włożyć płaszcz — przyznała. Jednocześnie podkreśliła, że jej sportowy wizerunek często przesłania ludziom to, jaka jest prywatnie. Ważna jest dla niej również wrażliwość. — Chodzi też bardzo o tę wrażliwość i patrzenie na drugiego człowieka, żeby widział też drugiego człowieka, tak jak ja ludzi widzę — mówiła. I właśnie dlatego wygląd, muskulatura czy pozycja zawodowa schodzą na dalszy plan. — Czy on będzie muskularny, czy nie, czy będzie miał duże plecy, czy duże znajomości, czy duże biznesy, to totalnie schodzi na drugi plan — stwierdziła.
W jednym z wywiadów przyznawała także, że jej życie uczuciowe przez lata było podporządkowane trudnej karierze sportowej. Warto tu dodać, że jeszcze w lutym 2026 r. mówiła, że nie chce być zależna od partnera i że problemem bywa znalezienie mężczyzny, który rzeczywiście uzupełni jej potrzeby.