Najważniejsze informacje:
- Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierowca ciężarówki wjechał na tory mimo sygnału świetlnego zakazującego wjazdu.
- Według PKP PLK oba tory wymagają całkowitej wymiany na odcinku ok. 200 metrów z powodu popękanych szyn.
- Policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego rejestrowali miejsce wypadku skanerami 3D, a zabezpieczono nagrania i zapisy z monitoringów.
- O sile uderzenia najlepiej świadczy stan wywrotki.
Do wypadku doszło w środę około godziny 11.30 na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych niedaleko DK 12. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory pomimo nadawanego sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem InterCity relacji Lublin Główny - Szczecin. W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa elektryczna oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi.
WIDEOPierwsze chwile po katastrofie. Jest nagranie świadków
W wypadku zginęła jedna osoba. Rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji zs. w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska potwierdziła w rozmowie z Wirtualną Polską, że ofiarą jest 39-letnia pasażerka, mieszkanka okolic Lublina, która najprawdopodobniej podróżowała pociągiem sama. - Osiem osób przewieziono do szpitala, cztery w stanie ciężkim, z czego jedna z ciężko rannych zmarła - dodała.
Stanowczy ruch maszynistów. Ogłaszają protestTrwa akcja służb
Na miejscu zdarzenia w dalszym ciągu trwają czynności służb. - Wagony w dalszym ciągu stoją w miejscu wypadku. Jak przekazało nam PKP, uruchomienie ruchu planowane jest na poniedziałek. Samo podniesienie wagonów to jedno, ale tam jest uszkodzona trakcja, tory. W dodatku nadal trwają nasze oględziny, więc wagony nie mogą zostać jeszcze podniesione. Na razie wstawiane są te wagony, które były przechylone, żeby policjanci mogli wejść do środka i zrobić oględziny.
- Wywrotka, która w momencie zdarzenia była pusta, jest całkowicie rozczłonkowana. Na początku nawet nie podawaliśmy, co to za pojazd, bo nie byliśmy w stanie rozpoznać. Wiele elementów tego pojazdu było rozciągniętych na odcinku co najmniej kilkudziesięciu, a może i 100 metrów - dodała podinsp. Kucharska.
Służby przekazały, że w najbliższym czasie podniesiona zostanie lokomotywa, a następnie przeniesiona na pobliskie pole, gdzie zostanie skasowana. Taki sam los spotka dwa pierwsze wagony. Ponadto przez całą noc prowadzone były oględziny miejsca wypadku. Do czynności tych wykorzystywany był najnowocześniejszy sprzęt. - Policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego rejestrowali miejsce zdarzenia przy użyciu skanerów 3D - podkreśliła policjantka.
Skala zniszczeń
Podjęto już działania mające na celu naprawę uszkodzonych torów. Jak przekazał Włodzimierz Kiełczyński, dyrektor biura bezpieczeństwa w PKP PLK, "oba tory wymagają całkowitej wymiany na odcinku ok. 200 metrów ze względu na popękane szyny". - Koszt naprawy to ok. kilkanaście milionów złotych - doprecyzował
Była 5:50. Horror na przejściu granicznym ze Słowacją- Prokuratura zakończyła już prace na miejscu wypadku. Zabezpieczone zostały wszelkie nagrania i zapisy z monitoringów. Siła uderzenia była na tyle duża, że lokomotywa obróciła się o 180 stopni. Dopuszczalna prędkość pociągu na tym odcinku to 120 km/h i na pewno ta prędkość nie została przekroczona. Jeśli kierowca wywrotki w ogóle hamował, to bardzo krótko przed przejazdem - dodał Kiełczyński.
Szymon Michalski Dziennikarz Wiadomości WP Dziennikarz Wiadomości WPSzymon Michalski Dziennikarz Wiadomości WPW strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.