W Gdańsku niektórzy kibice obawiają się powtórki sprzed roku, kiedy Wybrzeże przeszło przez rundę zasadniczą i półfinały jak burza, ale wywróciło się na ostatniej przeszkodzie o nazwie Polonia Piła. Tegoroczna drużyna, po trzech wzmocnieniach w trakcie rozgrywek, wydaje się być mocniejsza. Są bardziej wyraziści liderzy, pewniejszy zawodnik U24, czy aż dwaj skuteczni młodzieżowcy. Nie bez znaczenia jest też klasa rywala. Trans MF Landshut Devils oczywiście nie można odmówić chęci zwycięstwa w Krajowej Lidze Żużlowej, ale o sam awans w przypadku "Bawarczyków" będzie już trudniej. Jest to skomplikowane z powodów proceduralnych. Gdyby "Diabły" rzeczywiście awansowały i nie mogły przystąpić do Metalkas 2.
Ekstraligi, rozpisanoby konkurs, którego Wybrzeże wcale nie musiałoby wygrać. Gdańszczanie mają więc o co jechać! Finał Krajowej Ligi Żużlowej. Pogoda rozdaje karty! Niestety, pogoda również chce dorzucić swoje trzy grosze i mieć udział w końcowe rozstrzygnięcie. Przed tygodniem mecz w Landshut toczył się w deszczu. Kevlary wszystkich zawodników były brudne od błota. Sędzia zakończył zmagania po trzynastym wyścigu, gdy na tablicy wyników widniał remis 39:39. Wynik, zgodnie z regulaminem, oczywiście zaliczono. Aby tak się stało, w finale trzeba odjechać dwanaście wyścigów. Jak będzie teraz? Rozegranie tego meczu stoi pod znakiem zapytania. Od rana pogoda w Gdańsku nie rozpieszcza, a prognozy na najbliższe godziny są co najmniej niepokojące.
Przed meczem rzecznik prasowy Rafał Sumowski na platformie X (dawniej Twitter) przekazał kibicom, że klub musi zapłacić 12 tysięcy kary za zachowanie fanów podczas meczu półfinałowego. — 8 tys. zł za pirotechnikę, 4 tys. zł za serpentyny. Takie kary otrzymaliśmy łącznie po półfinałowym meczu KLŻ z Kolejarzem Opole i odwieszeniu kar z poprzedniego orzeczenia GKSŻ — napisał. Na koniec przypomnijmy, że Gdańszczanie w decydującym meczu muszą poradzić sobie bez swojego trzeciego najskuteczniejszego zawodnika, Tima Soerensena. Duńczyk na piątkowym treningu upadł i złamał palec u stopy. W jego miejsce sztab szkoleniowy zastosuje przepis o zastępstwie zawodnika. Wśród Bawarczyków zabraknie z kolei utalentowanego Janka Konzacka.