Najważniejsze informacje:
- Program szczepień obejmuje strefy Bunia i Mongbwalu w prowincji Ituri, szczególnie dotknięte przez wirusa.
- Kampania w prowincjach Ituri i Kiwu Północne ma objąć 20 tys. pracowników pierwszego kontaktu i potrwać od sześciu do dziewięciu miesięcy.
- WHO zatwierdziła do użycia w Kongu 70 tys. dawek Ervebo, z czego 20 tys. ma posłużyć w badaniu klinicznym dotyczącym ochrony przed wirusem Bundibugyo.
- Według danych rządowych DRK odnotowano 7,5 tys. potwierdzonych zakażeń, 3,6 tys. zgonów i 1,8 tys. ozdrowieńców.
Jak poinformowały w sobotę władze sanitarne, program szczepień obejmuje strefy Bunia i Mongbwalu w prowincji Ituri. Oba te obszary zostały szczególnie mocno dotknięte przez wirusa.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
"Naszym wspólnym obowiązkiem jest ochrona życia. Rozpoczęcie akcji szczepień dla personelu pracującego na pierwszej linii w Ituri nie jest przypadkową decyzją; osoby te są bowiem szczególnie narażone i głęboko zaangażowane w walkę z epidemią" -powiedział w sobotę gubernator wojskowy Ituri, generał dywizji Gaby Kasongo Mulumba.
Niepokojące dane WHO. Epidemia wymyka się spod kontroli?Przewiduje się, że kampania szczepień w prowincjach Ituri i Kiwu Północne obejmie 20 tysięcy pracowników medycznych pierwszego kontaktu i potrwa od sześciu do dziewięciu miesięcy.
WHO: sytuacja poza kontrolą
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że sytuacja pozostaje poza kontrolą i zmierza do przekroczenia skali epidemii eboli w Afryce Zachodniej z lat 2014–2016 – najbardziej śmiercionośnej w historii, która pochłonęła ponad 11 tysięcy ofiar, głównie w Gwinei, Liberii i Sierra Leone.
Ebola już w Europie. Jest pierwszy przypadekWHO poinformowała w zeszłym miesiącu, że do użycia w Kongu zatwierdzono 70 tys. dawek szczepionki Ervebo. Około 50 tys. dawek przeznaczono dla pracowników służby zdrowia i osób pracujących na pierwszej linii walki z epidemią, natomiast 20 tys. dawek zostanie wykorzystanych w badaniu klinicznym mającym sprawdzić, czy szczepionka chroni przed wirusem Bundibugyo - patogenem wywołującym obecną epidemię, przeciwko któremu nie istnieje zarejestrowana szczepionka ani metoda leczenia.
Czy szczepionka okaże się skuteczna?
Szczepionka jest stosowana w ramach programu tzw. "użycia ze względów humanitarnych", który pozwala na wykorzystanie produktu leczniczego w przypadku poważnej choroby, mimo że nie został on oficjalnie zatwierdzony do konkretnego zastosowania w danej sytuacji.
Jeden z najgroźniejszych wirusów świata. Ebola dziesiątkuje AfrykęWładze sanitarne stwierdziły, że Ervebo może zapewniać pewną ochronę przed wirusem Bundibugyo, ponieważ oba wirusy są ze sobą spokrewnione. Jednak kwestia tego, czy szczepionka faktycznie może zapobiegać zachorowaniu u osób zakażonych wirusem Ebola typu Bundibugyo, jest wciąż przedmiotem badań.
Ebola w DRK zbiera żniwo. Tysiące zakażonych. Testy szczepionkiZ danych rządowych DRK przytoczonych w depeszy wynika, że w kraju odnotowano 7541 potwierdzonych przypadków zakażenia i 3639 zgonów. Według tych samych informacji 1823 osoby wyzdrowiały.
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej PolskiVioletta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej PolskiDziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
PAP