W niedzielę nad ranem niedaleko przejścia Dorohusk-Jagodzin, po ukraińskiej stronie, dron uderzył w jedną z ciężarówek, zapalając kilka innych.
Kilka godzin później nieopodal granicy ukraińsko-polskiej w obwodzie wołyńskim dron trafił w lokomotywę pociągu jadącego z Warszawy do Kijowa. Pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
DLA CIEBIEPrzeszli samych siebie. Skecz wymknął się spod kontroli"W wielu zachodnich regionach trwają działania mające na celu usuwanie skutków nocnych ataków. W szczególności wszystkie niezbędne służby pracują w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy na Wołyniu, gdzie Rosjanie w wyniku ataku dronowego celowo zaatakowali lokomotywę pociągu i uszkodzili stację benzynową" – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
Zełenski reaguje po atakach przy granicy
Prezydent Ukrainy zapewnił, że Kijów robi wszystko, by rosyjska agresja nie rozprzestrzeniła się na inne europejskie kraje. Przekazał, że tylko w tym tygodniu Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy około 2100 dronów, 1700 kierowanych bomb lotniczych oraz 78 pocisków różnego typu.
"Rosyjski terroryzm jest wspólnym zagrożeniem dla wielu, ale zdecydowanie może i musi zostać pokonany w Ukrainie" – podkreślił.
oprac. Maciej Zubel Dziennikarz Wirtualnej Polski Dziennikarz Wirtualnej PolskiMaciej Zubel Dziennikarz Wirtualnej PolskiRedaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.