— Nie sądzę, żeby nie żył. Został bardzo poważnie ranny. Lewa strona jego ciała: ręka, noga, wszystko. Jest bardzo poważnie ranny, ale nie sądzę, żeby nie żył — powiedział Trump w środę w rozmowie z konserwatywnym komentatorem Glennem Beckiem. "Największy atak Iranu". Wystrzelili rakietę Chorramszahr — A jeśli nie żyje, to odgrywają całkiem niezłe przedstawienie, bo cały czas mówią o tym, że zwracają się do niego, żeby z nim porozmawiać, żeby uzyskać jego ostateczne błogosławieństwo w różnych sprawach — dodał. Ocenił też, że irańscy negocjatorzy to nie jest "szczególnie honorowa ekipa". USA ujawniły swoją bezradność wobec Iranu.
Mogą strzelić samobójczego gola Jak podkreślił we wtorek magazyn "Atlantic", przez prawie sześć miesięcy od objęcia urzędu najwyższego przywódcy Iranu Modżtaba Chamenei pozostaje całkowicie poza zasięgiem opinii publicznej. Donald Trump: albo nie żyje, albo jest w stanie śmierci mózgowej Pismo zwróciło uwagę, że w tym czasie nie opublikowano ani jednego współczesnego zdjęcia Chameneiego, nagrania wideo ani nagrania audio z jego udziałem. Wielu czołowych przywódców politycznych kraju przyznaje, że go nie widziało — wśród nich Abbas Aragczi, minister spraw zagranicznych Iranu. Opozycyjny londyński portal IranWire podał, że od czasu objęcia przez Chameneiego stanowiska najwyższego przywódcy nie spotkał się z nim ani jeden członek rządu.
Nie widzieli go też bliscy ani przyjaciele. — Od czasu dojścia Modżtaby do władzy spotkało się z nim mniej niż pięć osób — powiedział magazynowi Mohammad Hosejn Choszwaght, były urzędnik i krewny Chameneiego. Według niego wpływają na to "względy bezpieczeństwa". Kaukaz obawia się chaosu w Iranie. "W tej ciszy jest wyczekiwanie" Według magazynu w Teheranie krążą pogłoski o śmierci Chameneiego. Niektóre źródła wewnątrz rządu oraz osoby blisko z nim związane spekulowały w rozmowie z pismem, że Chamenei niedawno zmarł w wyniku obrażeń, których doznał w lutym. — Uważam, że Modżtaba albo nie żyje, albo jest w stanie śmierci mózgowej — powiedział pracownik jednej z instytucji rządowych w Teheranie, wskazując na stopniowe zanikanie nawet pośredniej kom